Nie nad morze i nie w góry. Mieszkańcy Warszawy oblegają miejskie parki i skwery. Jednym chodzi o miejsce na zacienionej ławce, innym – o skąpaną w słońcu polanę.
– Nie da się długo wytrzymać na słońcu – mówi Irena Wiechecka, która wraz z mężem odpoczywa na parkowej ławce w cieniu. – Rano i wieczorem wybieramy się na takie spacery, na godzinkę, czasem dwie. To bardzo poprawia samopoczucie. (more…)