Archive for June, 2007

Nowe Centrum Handlowe w Płocku – Galeria Wisła

Friday, June 29th, 2007

.
Rozpoczęła się budowa Galerii Wisła. Inwestycja zapowiada się ciekawie… Otwarcie nastąpi w sierpniu 2008 r.

W pobliżu Centrum Handlowego Auchan i Obi w Płocku (ul.Wyszogrodzka i Jana Pawła II) trwa budowa nowego obiektu – Galerii Wisła. Na powierzchni 54 tys. m.kw. będzie mieścić się ponad 100 sklepów. Dodatkowo – restauracje, bary, kawiarnie i kino z wieloma salami! Budowa kina w galerii jest wielkim wydarzeniem, ponieważ Płock, ponad stutysięczne miasto, już od dłuższego czasu nie ma kina. Mieszkańcy mają możliwość obejrzenia nowości w auli ratusza, ale to nie to samo…

Ostatnio, przechodząc Podolszycami, zajrzałam na plac budowy (wcześnej było tam zaniedbane pole, na którym rosła tylko trawa i chwasty). Muszę przyznać, że obiekt będzie ogromny. Całość jest chroniona i zagrodzona bilbordami reklamującymi Galerię. Ma być to największe skupisko sklepów w Płocku i okolicach. Budynek będzie wyglądał bardzo nowocześnie i stylowo. Całkowity koszt budowy wyniesie 135 mln zł. Aktualne wiadomości wskazują na to, że na parterze będą mieścić się salony usługowe i sklepy spożywcze, pierwsze piętro to miejsce dla butików, kawiarni i restauracji, a na drugim piętrze zostanie umieszczone kino. Parkingi zajmą podziemia. Na dziś wynajęte jest 40 proc. powierzchni. Wokół Centrum powstaną dwa place: tzw. plac czasu, którego centrum będzie stanowił ogromny zegar oraz plac z fontanną.

Autor artykułu: Dorota Matuszak

Sieradz i S8 przed kancelarią prezesa Rady Ministrów

Thursday, June 28th, 2007

Ponad pół tysiąca osób z regionu łódzkiego wzięło udział w pikiecie pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwem Transportu.

Manifestanci chcieli zwrócić uwagę premiera na bezprawną działalność Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która podjęła decyzję w sprawie drogi ekspresowej S8 wbrew rządowemu stanowisku oraz uzyskać zapewnienie, że droga ostatecznie będzie realizowana zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem w tzw. wariancie łódzkim. Pikieta ta była już wcześniej zapowiedziana, natomiast ostatecznym motywem do podjęcia tego wyjazdu było ostatnie spotkanie w Łodzi prezydentów wyżej wymienionych miast, gdzie zostali pozostawieni sami sobie, gdyż nikt z Zarządu Dróg nie raczył pojawić się na tym spotkaniu. Wszyscy poczuli się urażeni i stąd ostatecznie podjęto decyzję o wyjeździe do Warszawy.

W sprawie S8 samorządowcy przekazali prezesowi Rady Ministrów i ministrowi transportu stosowne petycje oraz pismo od Edgara Thielmana, Dyrektora Generalnego Departamentu Transeuropejskich Sieci Transportowych
oraz Rozwoju Technologicznego z Komisji Europejskiej, w którym obala on tezę GDDKiA jakoby finansowanie drogi S8 przez Łódź i Sieradz nie może liczyć do dofinansowanie z funduszy europejskich.

W manifestacji pod Kancelaria Premiera wzięli także udział posłowie i senatorowie z województwa łódzkiego: Cezary Grabarczyk, Andrzej Owczarek, Wojciech Olejniczak oraz Anita Błochowiak.

Autor artykułu: Zbigniew Nastarowicz

Nowe Centrum Handlowe w Płocku – Galeria Wisła

Thursday, June 28th, 2007

Rozpoczęła się budowa Galerii Wisła. Inwestycja zapowiada się ciekawie… Otwarcie nastąpi w sierpniu 2008 r.

W pobliżu Centrum Handlowego Auchan i Obi w Płocku (ul. Wyszogrodzka i Jana Pawła II) trwa budowa nowego obiektu – Galerii Wisła. Na powierzchni 54 tys. m.kw. będzie mieścić się ponad 100 sklepów. Dodatkowo – restauracje, bary, kawiarnie i kino z wieloma salami! Budowa kina w galerii jest wielkim wydarzeniem, ponieważ Płock, ponad stutysięczne miasto, już od dłuższego czasu nie ma kina. Mieszkańcy mają możliwość obejrzenia nowości w auli ratusza, ale to nie to samo…

Ostatnio, przechodząc Podolszycami, zajrzałam na plac budowy (wcześnej było tam zaniedbane pole, na którym rosła tylko trawa i chwasty). Muszę przyznać, że obiekt będzie ogromny. Całość jest chroniona i zagrodzona bilbordami reklamującymi Galerię. Ma być to największe skupisko sklepów w Płocku i okolicach. Budynek będzie wyglądał bardzo nowocześnie i stylowo. Całkowity koszt budowy wyniesie 135 mln zł. Aktualne wiadomości wskazują na to, że na parterze będą mieścić się salony usługowe i sklepy spożywcze, pierwsze piętro to miejsce dla butików, kawiarni i restauracji, a na drugim piętrze zostanie umieszczone kino. Parkingi zajmą podziemia. Na dziś wynajęte jest 40 proc. powierzchni. Wokół Centrum powstaną dwa place: tzw. plac czasu, którego centrum będzie stanowił ogromny zegar oraz plac z fontanną.

Autor artykułu: Dorota Matuszak

Gosiewski: rząd nie będzie prowadził negocjacji, gdy trwa okupacja budynku

Thursday, June 21st, 2007

Rząd nie ma zamiaru prowadzić rozmów z pielęgniarkami w momencie, kiedy trwa okupacja Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – powiedział na antenie radiowych Sygnałów Dnia wicepremier Przemysław Gosiewski. Podkreślił, że spotkanie z protestującymi pielęgniarkami zaplanowano na poniedziałek.

Już trzeci dzień ponad stu pracowników służby zdrowia, głównie pielęgniarek, pikietuje kancelarię premiera w Warszawie. Po godz. 7 protestujący zaczęli miarowo uderzać plastikowymi butelkami i gwizdać bo – jak powiedziała Grażyna Gaj z komitetu protestacyjno-strajkowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych – jest godzina symboliczna. – Wczoraj o tej porze policja zepchnęła nas w kordonie z ulicy pod ogrodzenie Łazienek Królewskich – wyjaśniła.

Na pytanie dziennikarza, czy będą rozmowy z pielęgniarkami, Gosiewski powiedział: “będą w poniedziałek, pan premier zaprosił”. Dodał, że rząd w dobrej wierze zaprosił reprezentację protestujących, którzy mieli przedłożyć petycję i ta dobra wola została nadużyta. – To próba okupowania budynku rządowego. Te panie okupowały wczoraj ulicę, chociaż skończyły im się pozwolenia na manifestację, blokując Warszawę (…) Dzisiaj te panie nie mają żadnych pozwoleń do prowadzenia manifestacji – powiedział Gosiewski.

Wicepremier podkreślił, że jedyną sferą, o której dziś rząd jest gotów rozmawiać, to jest sprawa opuszczenia przez nich budynku kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podkreślił, że ten rząd w tym roku zwiększył o 5 mld zł nakłady na ochronę zdrowia, a w przyszłym roku zwiększa o 6 mld zł.

Gosiewski podkreślił, że najbliższe dwa dni dotyczyć będą “ogromnie ważnych spraw dla Polski, dlatego rozmowy zostały zaplanowane na poniedziałek. W czwartek w Brukseli rozpoczyna się szczyt UE. Unijni przywódcy mają ustalić mandat negocjacyjny na Konferencję Międzyrządową poświęconą nowemu traktatowi UE. Zdaniem Gosiewskiego, w Polsce jest 220 tys. pielęgniarek, a w Warszawie protestuje 100. “Chciałbym, żeby była znana proporcja” – wyjaśnił.

Na pytanie o użycie policji wobec protestujących pielęgniarek, Gosiewski powiedział, że policja działa całkowicie zgodnie z prawem.

***
Przedstawiciele Komisji Trójstronnej wraz z minister pracy Anną Kalatą spotkali się z pielęgniarkami, które okupują Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Minister pracy zamierza sprawdzić, czy pielęgniarki są dobrze traktowane. Zobacz, co mówił o sytuacji pielęgniarek wiceszef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Tomasz Underman podczas nocnego strajku. (PAP)

Autor artykułu: Agata Ślusarczyk

W czwartek w Warszawie odbędzie się Światowy Dzień Deskorolki

Monday, June 18th, 2007

Z okazji Cruzer Skateboarding Day, czyli Światowego Dnia Deskorolki, na ulicy Chmielnej w Warszawie stanie specjalnie przygotowana minirampa, na której rywalizować będzie elita polskiej deskorolki – informują organizatorzy tej niecodziennej imprezy.

Trzy lata temu, 21 czerwca w Nowym Jorku, setki miłośników deskorolki, przejechało ulicami miasta wzbudzając wielkie zainteresowanie. Rok później skejci zorganizowali podobne przedsięwzięcia w swoich miastach nie tylko w USA, ale i w innych krajach. W Polsce po raz pierwszy na dużą skalę Światowy Dzień Deskorolki świętowany był w ubiegłym roku. Jego obchody połączone zostały z jedną z największych i najlepszych imprez deskorolkowych organizowanych w całej Europie Środkowej. Przyjechało wtedy do Polski wielu zawodników z najlepszych europejskich teamów.

Tegoroczne obchody odbędą się w wyjątkowym, kultowym dla skejtów miejscu – Galerii Jabłkowskich. To właśnie tam stanie minirampa, na której odbędzie się ciekawa rywalizacja najlepszych polskich zawodników. Równie ciekawa będzie sceneria zawodów, którym będzie towarzyszyła wystawa zdjęć najlepszych polskich fotografów sportów ekstremalnych: Rafała Wielgusa, Wojtka Antonowa i Janka Kriwola. Uwieńczeniem imprezy będzie projekcja filmów z deskorolkowych Town Tour. Wstęp na imprezę, która rozpocznie się o godzinie 15 jest wolny. O oprawę muzyczną zadbają popularni DJ’e – DFC, DEF i Frodo.

Program Cruzer Skateboarding Day

21 czerwca (czwartek) Galeria Jabłkowskich, ul. Chmielna 21

15 otwarcie wystawy
15.30 eliminacje do zawodów miniramp contest
16 miniramp contest
18 miniramp contest – finał
20 konkurs na najlepszy trick
21 projekcje filmów z Town Tour
23 afterparty U Artystów, ul. Mazowiecka

Autor artykułu: Przemysław Trubalski

Sieradzanie następną blokadę dróg zrobią w Warszawie

Friday, June 15th, 2007

Sieradzanie znowu walczą o to, by krajowa dyrekcja dróg wypowiedziała się w kwestii trasy S-8 (tzw. wariant łódzki), która miała biec przez Łódź i Sieradz.

Po ubiegłotygodniowym liczeniu samochodów w Sieradzu zorganizowano w środę kolejną akcję mającą zwrócić uwagę na uciążliwość tranzytu, jaki odbywa się przez centrum Sieradza, a który zniknąłby w przypadku budowy drogi ekspresowej S8.

Tym razem blisko 200 osób wzięło udział w blokowaniu sieradzkiego ronda, gdzie spotykają się trzy drogi krajowe – E12, E14 i E83. Przez godzinę uczestnicy pikiety chodzili przez przejścia dla pieszych na ul. Jana Pawła II i ul. Sienkiewicza.

Wśród nich znalazły się m.in. zorganizowane grupy mieszkańców Złoczewa i Brzeźna, którzy również są zainteresowani przebiegiem S8 w wariancie łódzkim. W przedsięwzięciu wzięli udział także prezydent Sieradza Jacek Walczak oraz starosta sieradzki Dariusz Olejnik. Prezydent zapowiedział, że następnym krokiem w walce o S8 będzie kilkusetosobowy wyjazd do Warszawy.

Autor artykułu: Zbigniew Nastarowicz

Aleksandra Janiec, Miss Warszawy 2007: – Chcę być dziennikarką telewizyjną

Sunday, June 3rd, 2007

O przygotowaniach do konkursu, najbliższych planach, studiach i marzeniach rozmawialiśmy z Miss Warszawy 2007. Chcesz dowiedzieć się więcej o Aleksandrze Janiec, najpiękniejszej kobiecie w Stolicy? Z Aleksandrą Janiec, Miss Warszawy 2007, rozmawia Kamil Jakubczak.

Zdobyłaś tytuł najpiękniejszej warszawianki. Jakie są Twoje najbliższe plany?
– Jak wszystkich studentów, czeka mnie teraz sesja egzaminacyjna, która potrwa cały czerwiec. Zadaniem jakie sobie postawiłam, to zaliczenie wszystkich przedmiotów w pierwszym terminie. Jestem studentką I roku dziennikarstwa na UW, więc nie mogę pozwolić sobie na poprawki. Przez przygotowania do finału konkursu, trochę zaniedbałam naukę. Po sesji zajmę się pracą modelki. Mam już pierwsze propozycje, ale na razie nic nie zdradzę.

Powiedz jak wyglądały przygotowania do finału?
– Tydzień przed finałem poświęciłyśmy w zupełności na próby choreografii. Długość prób zależała od naszej pracy i skupienia na treningach, ale trwała nie dłużej niż 4 godziny. Najwięcej pracy z dziewczętami wkładałyśmy w naukę choreografii i chodzenia po wybiegu. Poświęcałyśmy też czas na przymiarki strojów, w których zaprezentowałyśmy się publiczności. Przygotowania do konkursu nie są takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. To bardzo wyczerpująca praca.

Co było dla ciebie najtrudniejsze w tym konkursie?
– Trudne pytanie… sama nie wiem. To jest jak z innymi konkursami. Gdyby nie sprawiałoby mi to przyjemności, to bym nie startowała w wyborach miss. Robię, to tylko dla siebie. Lubię chodzić po wybiegu. Jednak najtrudniejsze było dla mnie znalezienie czasu na przygotowania do finału oraz pogodzenie ich z zajęciami na uczelni. Po całym dniu w ciągłym biegu i wyczerpującym treningu, marzyłam tylko o śnie.

Jak myślisz, czy tytuł miss stolicy zmieni coś w twoim życiu?
– Liczę, że wraz z tytułem pojawią się nowe propozycje pracy w modelingu. Już pewien czas pracuję w tym zawodzie i nie chcę myśleć o przymusowej pracy za granicą. Mam nadzieję, że znajdę taką pracę, która nie będzie kolidowała z moimi studiami, bo na nich zależy mi najbardziej. Studiowanie dziennikarstwa i przyszła praca w tym zawodzie była moim marzeniem od dziecka.

Jak lubisz spędzać wolny czas?
– Nie mam go zbyt dużo (śmiech). Jeśli uda mi się znaleźć wolną chwilę, to zajmuję się tym co sprawia mi najwięcej przyjemności. Najbardziej lubię spotkania z przyjaciółmi, oglądanie klasyki światowego kina oraz spacery z moim psem. Chciałabym poznawać nowe miejsca, bo uwielbiam podróżować, ale niestety nie mam na to zbyt wiele czasu.

Twoje największe marzenie?
– Jak już powiedziałam moim celem jest skończenie studiów. Później chciałabym pracować jako prezenterka telewizyjna. Lubię dobre filmy, więc może moją specjalnością będą recenzje filmowe. Jednego jestem pewna, będzie to tematyka związana z kulturą.

Autor artykułu: Kamil Jakubczak

To nie dejă vu, to tylko replika!

Sunday, June 3rd, 2007

Jeśli traficie kiedyś na rondo de Gaulle’a w Warszawie oraz na paryskie Pola Elizejskie, będziecie mieć okazję zobaczyć bliźniaczo podobne do siebie pomniki francuskiego prezydenta.

W maju tego roku minęły dwa lata odkąd przy rondzie Charles’a de Gaulle’a stanęła replika pomnika byłego prezydenta Francji. Oryginał z brązu powstał w Paryżu w 2000 roku i jest dziełem francuskiego rzeźbiarza Jean’a Cardota, członka Akademii Francuskiej. Inicjatorem budowy pomnika w Warszawie było Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Członków Legii Honorowej. Na prośbę ambasadora Francji w Warszawie, sekcja polska Stowarzyszenia zajęła się wykonaniem projektu. Odlew rzeźby z brązu, z oryginalnej formy wypożyczonej przez autora, powstał w pracowni polskiego rzeźbiarza Marka Żebrowskiego z Bielska-Białej. Fundusze na wykonanie repliki zbierano we Francji i jest ona darem tego kraju dla Warszawy. W założeniu ma upamiętniać obecność de Gaulle’a w Warszawie w roku 1920, gdy walczył w wojnie polsko-bolszewickiej jako dowódca korpusu francuskiego, wspomagającego siły polskie.

Idea stawiania replik pomników nie jest nowa. Do roku 2002 na dziedzińcu Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie stała wierna kopia kondotiera włoskiego z Wenecji, podarowana na początku XX wieku Szczecinowi. Do stolicy przewieziono ją po wojnie, ale pięć lat temu została zwrócona prawowitemu właścicielowi. Z kolei słynny pomnik Chopina z Łazienek został odtworzony w skali 1:1 w Hamamatsu w Japonii, a warszawski pomnik Kopernika na cmentarzu weteranów w Point Claire w Kanadzie.

Autor artykułu: Lidia Raś

Twórczość Alfonsa Muchy w Muzeum Narodowym w Warszawie

Sunday, June 3rd, 2007

Wystawa poświęcona mistrzowi secesji i współtwórcy stylu Art Nouveau gromadzi ok.180 dzieł, zwracających uwagę na różnorodność dorobku artysty. Plakaty, rysunki i fotografie łączy jednak idea artysty, iż sztuka ma dotknąć każdej sfery życia

Powyższe hasło wyrasta z ducha secesji wznoszącej się na wyżyny popularności pod koniec XIX wieku. Rozprzestrzeniła się ona w Europie i obu Amerykach. Niemal każdy produkt nosił w sobie elementy nowej sztuki użytkowej: fantazyjne nieregularne kształty, linearyzm, motywy zaczerpnięte z przyrody… Życie codzienne zostało nasycone pięknem.

Alfons Mucha – symbol czeskiej secesji

W wieku 18 lat Mucha, nieprzyjęty do praskiej Akademii Sztuk Pięknych, wyjeżdża na studia do Monachium i Paryża. I choć decyzja akademików czeskich jest zaskakująca, to staje się też szczęśliwym zrządzeniem losu, bo dzięki niej przyszły artysta trafia do samego centrum nowych nurtów w sztuce europejskiej. Początki nie są łatwe; przełomowym wydarzeniem stanie się dla niego dopiero realizacja plakatu reklamowego dla słynnej aktorki Sary Bernhardt.

Od 1895 roku będzie osobistym projektantem plakatów dla niej, kostiumów i dekoracji do sztuk, w których występowała. Dzięki unikalnemu stylowi, Mucha staje się wreszcie sławny. Joanna Tomicka, komisarz wystawy w Warszawie, wymienia charakterystyczne i rozpoznawalne bez trudu elementy sztuki Muchy: dekoracyjność linii sylwetek ludzkich, wyidealizowane kobiety, piękne rośliny, ornamenty. Po 1895 roku Mucha przystępuje do grupy symbolistów, bierze udział w wystawie Wiedeńskiej Secesji, publikuje wzornik zawierający 72 plansze z projektami ornamentów, biżuterii, sztućców, no i naturalnie tworzy plakaty, kalendarze, okładki i ilustracje książek. Po sześcioletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych, powraca w 1910 roku do Czech i wyraźnie odchodzi od stylu, który przyniósł mu sławę. Angażuje się w działalność patriotyczną, przygotowuje „Epopeję słowiańską”, złożoną z 20 olejnych obrazów podarowanych później miastu Praga. W 1918 roku projektuje godło, banknoty i znaczki pocztowe dla nowo powstałej Republiki Czechosłowacji. Umiera w lipcu 1939 roku, załamany wkroczeniem Niemców do Czech.

Wystawa w Muzeum Narodowym

Zbiory prezentowane w Warszawie podkreślają różnorodność twórczości Muchy. Zasadniczym jej trzonem są oczywiście plakaty, które stały się jego symbolem. Barwne litografie w kształcie wąskiego, pionowego prostokąta prezentują postacie naturalnej wielkości. Widzowie mogą oglądać m. in. słynny plakat
„Gismonda”, reklamujący Sarę Bernhardt w tym przedstawieniu. “Majestatyczny, wyidealizowany wizerunek aktorki, utrzymany w pastelowej tonacji stał się przełomowym w sztuce plakatu” – pisze Joanna Tomicka w folderze przygotowanym z okazji wystawy. Prócz plakatów teatralnych i cykli litograficznych („Zodiak”, „Księżyc i gwiazdy”) oglądać można też projekty typowo użytkowe: reklamy mydła czy szampana, kalendarze, karty dań, okładki, ilustracje itp. Sporo miejsca na wystawie zajmują też rysunki w ołówku i w węglu, zaskakujące tematyką („Wojna” – 1917r.) oraz środkami wyrazu. Niezwykle ascetyczna kreska ołówka, za pomocą której artysta przedstawia plątaninę ciał na tym rysunku, podkreśla dramatyzm przeżyć. Podobnym zaskoczeniem mogą być też ekspresyjne pastele (np. cykl „Krajobraz”), wpisujące się raczej w mroczny świat cierpienia i nieokreślonego lęku. Niezwykle ciekawy zbiór tworzą zdjęcia wykonywane przez Muchę . Należą do nich studia postaci czy gestów. Na niektórych fotografiach znalazł się on sam („Mucha pozujący jako Jan Hus”) lub jego przyjaciel Paul Gauguin, z którym przez pewien czas dzielił pracownię, grający, w nieco niekompletnym stroju, na fisharmonii. Wśród licznych fascynacji artysty znalazły się też projekty biżuterii, np. naszyjnik dla żony lub medal dla Loży Masońskiej (1920r.). W przywoływanym już folderze z wystawy Joanna Tomicka pisze: „Obecna wystawa[…]ukazuje zmiany stylistyczne, formalne oraz krąg podejmowanych tematów na przestrzeni całego życia artysty. Niezmienny pozostaje natomiast idealizm artysty. Jego prace odzwierciedlają ważką rolę sztuki […], mającej wnosić piękno nierozerwalnie połączone z dobrem”.

Wystawa w Warszawie jest jednym z etapów trasy przebiegającej przez Europę Północną. Po Warszawie można ją będzie jeszcze oglądać w Poznaniu.

Wystawa „Alfons Mucha 1860-1939” –Muzeum Narodowe, Warszawa; 17 maja – 29 lipca 2007

Autor artykułu: Lidia Raś