Archive for April, 2007

Rajd Elmot wygrał Kajetan Kajetanowicz, Leszek Kuzaj był czwarty

Sunday, April 29th, 2007

Rozgrywany w okolicach Gór Sowich Rajd Elmot obfitował w zaskakujące zwroty akcji. Kibice do końca zawodów nie byli w stanie przewidzieć, kto wygra rajd. Walka o pierwsze miejsce toczyła się między czterema kierowcami: Kajetanem Kajetanowiczem, Leszkiem Kuzajem, Tomkiem Kucharem i Grzegorzem Grzybem.

Kajetan Kajetanowicz, który wygrał odcinek pierwszy, wygrywa również piąty i czternasty odcinek rajdu. Do tego czternastego odcinka plasował się w okolicach drugiego-trzeciego miejsca. Na piętnastym odcinku objął prowadzenie i nie oddał go już do mety ostatniego siedemnastego odcinka specjalnego. Kajetan Kajetanowicz wygrał swój pierwszy rajd w klasyfikacji generalnej.

Tomasz Kuchar nie wygrał w rajdzie żadnego odcinka specjalnego jednak wychodził na prowadzenie w rajdzie dwa razy. Po drugim odcinku specjalnym, na którym Leszek Kuzaj złapał kapcia oraz na odcinku ósmym i dziewiątym. Jego bardzo równa i rozważna jazda przyniosła sukces w postaci drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej.

Sebastian Frycz po pierwszym odcinku zajmował szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Na trzecim odcinku przeskoczył dotychczas piątego Pawła Dytkę. Podczas kolejnego czwartego odcinka znów awansował, tym razem na czwarte miejsce, które dotychczas zajmował Tomasz Kuchar. Na siódmym odcinku spadł na piąte miejsce, gdyż wyprzedził go odrabiający straty Leszek Kuzaj. Na ósmym odcinku awansował na czwarte miejsce, po pechu Grzegorza Grzyba który urwał koło. Na tym miejscu utrzymał się do czternastego odcinka specjalnego. Próbę numer piętnaście wygrał i awansował na trzecie miejsce, również dzięki „kapciowi” Leszka Kuzaja, który zepchnął mistrza Polski na czwarte miejsce. Ostatnie trzy odcinki specjalne nie przyniosły żadnej zmiany i Sebastian Frycz stanął na trzecim miejscu podium Rajdu Elmot.

Klasyfikacja generalna:
1.Kajetan Kajetanowicz – Jarosław Baran – Mitsubishi Lancer
2.Tomasz Kuchar – Jakub Gerber – Subaru Impreza
3.Sebastian Frycz – Jacek Rathe – Suzuki Ignis Super 1600
4.Leszek Kuzaj – Jarosław Baran – Subaru Impreza STi
5.Stefan Karnabal – Michał Kuśnierz – Mitsubishi Lancer
6.Michał Sołowow – Maciej Baran – Fiat Grande Punto Super 2000
7.Zbigniew Gabryś – Artur Natkaniec – Mitsubishi Lancer
8.Maciej Oleksowicz – Andrzej Obebowski – Subaru Impreza
9.Bartłomiej Grzybek – Michał Ranik – Mitsubishi Lancer
10.Mariusz Stec – Zbigniew Gruszka – Mitsubishi Lancer

Autor artykułu: Jacek Filipek

Robotnicy do budowy Euro 2012 poszukiwani już w gimnazjach

Sunday, April 29th, 2007

Duże firmy budowlane mają już pomysł skąd brać fachowców, którzy będą budować infrastrukturę na turniej Euro 2012. Luka na rynku pracowniczym jest tak duża, że “pozyskiwanie pracowników” rozpoczyna się już w gimnazjum. Renomowane firmy pomagają reaktywować szkoły budowlane.

Firmy z branży budowlanej biją się o ludzi, którzy wybudują hotele, autostrady i stadiony na Mistrzostwa Europy Euro 2012. Ministerstwo budownictwa szacuje, że rynek jest w stanie dać dziś pracę grupie 150 tys. budowlańców, a gdy ruszą inwestycje, wolnych etatów będzie jeszcze więcej. Co zapobiegliwsi już teraz inwestują w przyszłych pracowników. Od września pod patronatem Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa ruszy program współpracy firm ze szkołami budowlanymi.

– Oprócz praktyk i programów edukacyjnych firmy chcą wyposażyć szkoły w pomoce naukowe, organizować spotkania z fachowcami oraz pomóc finansowo przy reaktywacji szkół – wyjaśnia Barbara Pużańska z PZPB. Ale to nie wszystkie pomysły na reaktywację szkolnictwa budowlanego. Firmy chcą organizować wycieczki edukacyjne. – Uczniowie Technikum Budowlanego w Dębem będą mieli okazję zobaczyć, jak realizowana jest budowa warszawskiego metra czy remont Krakowskiego Przedmieścia – mówi Kinga Drózd z firmy Mostostal Warszawa.

Luka na rynku budowlanym jest tak duża, że firmy “pozyskiwanie pracowników” rozpoczynają już w gimnazjach. Uczestnicząc w targach edukacyjnych przekonują młodzież, do wyboru szkół budowlanych. Takie działanie już przynosi efekty. – Odkąd z pomocą PZPB i Urzędu Miasta Warszawy ruszyliśmy z promocją naszej szkoły wzrosło zainteresowanie – mówi Bożena Krakós z Technikum Budowlanego nr 1 w Warszawie im. Zdzisława Mączeńskiego i dodaje: – Przychodzą do nas rodzice, którzy pracują w branży budowlanej i pytają o możliwość kształcenia dzieci w naszej szkole. Dzwonią do nas sami uczniowie. Mamy pozwolenie na otwarcie jednej klasy, ale nie jest wykluczone, że jeśli pojawią się chętni otworzymy kolejną. A jeszcze do niedawna placówce z dziewięćdziesięcioletnią tradycją groziło zamknięcie.

Także dzięki umowie między Urzędem Miasta Łodzi i firmą Skanska po pięcioletniej przerwie od września wznawia działalność szkoła budowlana. W zawodach monter konstrukcji budowlanych, betoniarz-zbrojarza, cieśla i murarz będzie kształciło się 120 uczniów zawodówki oraz 30 uczniów technikum w zawodzie technik budowlany. – Współpracujemy z 13 szkołami budowlanymi w całej Polsce i wciąż myślimy nad kolejnymi – mówi Barbara Piętuch z firmy Skanska.

Kinga Drózd z Mostostalu Warszawa podkreśla, że aby zachęcić młodzież do wyboru szkół o profilu budowlanym nie tylko konieczne jest stworzenie ciekawych programów edukacyjnych, ale też… – Zaoferowanie jej w przyszłości pracy – podkreśla Drózd i dodaje: – Jeszcze nie wiemy, czy będą to konkretne umowy z uczniami, ale jedno jest pewne: osoby, które z dobrymi wynikami ukończą szkołę, z którą współpracuje nasza firma na pewno mają bardzo duże szanse na podjęcie pracy w Mostostalu Warszawa.

Problem w tym, że wciąż pokutuje mit budowlańca z filmu “Alternatywy IV” – umorusanego robotnika w kufajce, biegającego po piwo dla majstra. Związek Pracodawców Budowlanych chce zerwać z negatywnym wizerunkiem pracownika budowlanego i Polska razem z Portugalią, Francją i Norwegią będzie ubiegać się o środki z unijnego programu Leonardo da Vinci na promocję 7 najpotrzebniejszych zawodów z branży budowlanej. – Trzeba uświadomić młodzieży jak obecnie wygląda budowa, gdzie nowoczesna technologia sprawia, że praca nie jest ani trudna, ani męcząca – mówi Barbara Pużańska z PZPB i dodaje: – Powstaje coraz więcej ciekawych projektów np. Złote Tarasy. To powinno przyciągnąć młodych ludzi.

Odbudować szkolnictwo zawodowe w Polsce nie będzie łatwo. Na efekt trzeba czekać kilka lat. Firmy już myślą jak inaczej uzupełnić braki kadrowe. – Nawiązaliśmy kontakt z ukraińską organizacją zrzeszającą prywatnych przedsiębiorców. Teraz czekamy na rozwiązania prawne, które pozwolą na zatrudnianie w Polsce obcokrajowców – mówi Henryk Palak wiceprezes zarządu Polskiego Związku Prywatnych Pracodawców lubelszczyzny Lewiatan.

Autor artykułu: Agata Ślusarczyk

Był przeciek przed testem gimnazjalnym. Egzamin zostanie powtórzony?

Saturday, April 28th, 2007

Dwie godziny przed środowym egzaminem gimnazjalnym z części matematyczno-przyrodniczej na jednym z forów internetowych pojawiło się co najmniej jedno pytanie z oryginalnego testu. Nie wiadomo czy było ich więcej i ilu gimnazjalistów mogło z nich skorzystać. Centralna Komisja Egzaminacyjna: – Rozważamy decyzję o unieważnieniu egzaminu.

O godz. 7.15 na forum internetowym portalu o2.pl, gdzie toczyła się dyskusja na temat egzaminów ktoś napisał: “Znalazłem to: czajnik ciągnie 1600 W w ciągu 15 min ile wyniesie rachunek za 30 dni jeśli 1 kilowat kosztuje 32 gr”.

Dwie godziny później gimnazjaliści w całej Polsce rozwiązywali test matematyczno-przyrodniczy. Pytanie o którym napisał internauta rzeczywiście pojawiło się na egzaminie: “W ciągu 30 dni w czajniku o mocy 1600 W podgrzewano wodę średnio przez 15 minut dziennie. Oblicz koszt energii elektrycznej zużytej przez czajnik w ciągu tych 30 dni. Przyjmij, że cena 1 kWh energii wynosi 32 gr. Zapisz obliczenia”.

Nie wiadomo, czy upubliczniono więcej pytań i ilu gimnazjalistów mogło z nich skorzystać. Wątek z opublikowanym pytaniem szybko został usunięty z forum o2.pl, ale wcześniej twórcy serwisu liceum.bydgoszcz.pl zrobili tzw. screen (zdjęcie ekranu – patrz: obrazek), na którym upamiętnili wyciek. – W tym wątku pojawiły się setki innych postów, więc dostęp do pytań mogło mieć bardzo wielu gimnazjalistów z całej Polski – tłumaczy Kamil Siedliński, który wykonał zrzut ekranowy.

– Taki wątek rzeczywiście pojawił się na naszym forum o godzinie 7.15, a więc przed rozpoczęciem testu gimnazjalnego – powiedział gazecie internetowej Wiadomości24.pl Dariusz Koltko, rzecznik prasowy portalu o2.pl.

– Jestem zaskoczony. Decyzję o unieważnieniu egzaminu podejmę, kiedy zapoznam się z całą dokumentacją. Wszystko zależy od tego, jak duży wpływ na wynik egzaminu miał przeciek – mówi w rozmowie z gazetą Wiadomości24.pl dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marek Legutko, który o przecieku dowiedział się od nas. Urzędnicy ustalają teraz drogę arkusza, który wyciekł.

- Wystąpiliśmy do portalu o2.pl o udostępnienie numer IP komputera, z którego dokonano wpisu na forum. Kiedy go otrzymamy, powiadomimy policję, aby dowiedzieć się kto i z jakiej szkoły opublikował zadania – tłumaczy Legutko.

Testy gimnazjalne są dostarczane do szkół w przeddzień egzaminów. Dyrektor Legutko uważa, że to na tym etapie mogło dojść do przecieku. – Najprawdopodobniej zawinił ktoś z dorosłych, być może dyrektor lub pracownik którejś ze szkół – wyjaśnia.

Autor artykułu: Adam Plona

Na Placu Defilad w Warszawie pojawiło się niewielu kibiców

Wednesday, April 18th, 2007

Polacy do końca nie wierzyli w zwycięstwo. Dlatego na Placu Defilad w Warszawie zamiast tłumów kibiców, była ich garstka. Ale ogłoszony przez Michela Platiniego wynik rywalizacji o mistrzostwa Europy wprawił wszystkich w euforię. Mamy Euro 2012! – relacjonuje Przemysław Trubalski, reporter Wiadomości24.pl

Zobacz: zdjęcia

Autor artykułu: Agata Ślusarczyk

Polscy kierowcy rajdowi startują za granicami kraju

Tuesday, April 17th, 2007

Cztery polskie załogi wystartują w tym roku w trzech różnych cyklach. Czym i gdzie wystartują? Z kim będą walczyć o tytuł najszybszego?

Aktualny rajdowy mistrz Polski Leszek Kuzaj będzie walczył, jadąc Subaru Imprezą w Rajdowych Mistrzostwach Świata Samochodów Produkcyjnych (PCWRC), podobnie jak Michał Kościuszko, który za kierownicą Renault Clio Super 1600 zmierzy się ze stawką konkurentów rywalizującą w cyklu JRC. Obydwa cykle rozgrywane są w ramach Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC).

Mistrz Polski z 2003 roku, krakowianin Tomasz Czopik wraz ze swoim ukraińskim pilotem Glibem Zagorii wystartują Fiatem Punto Super 2000 w Rajdowych Mistrzostwach Europy, tak jak ubiegłoroczny wicemistrz Polski, kielczanin Michał Sołowow ze swoim pilotem Maćkiem Baranem, którzy pojadą Volkswagenem Polo Super 2000.

Wszystkie polskie załogi będą musiały się zmierzyć z bardzo wymagającymi i doświadczonymi rywalami. W mistrzostwach świata liczy się przede wszystkim doświadczenie i to magiczne „coś”. To „coś” podsiada jedynie garstka kierowców na świecie. Startują najszybszymi samochodami wspomagani przez producentów, którzy przygotowują im najszybsze auta według najlepszych specyfikacji. Od 1973 roku, czyli początku narodzin RMŚ, żaden z polskich kierowców tego „czegoś” nie miał. Polacy na razie „podskubują czub” mistrzostw świata. Z sezonu na sezon robią to coraz lepiej. Czy ten sezon okaże się przełomowym?

Każdy rajd jest inny i ma swoją specyfikę. Kierowcy, którzy przyjeżdżają na rajd mają możliwość dwukrotnego zapoznania się z trasą. Takich zapaleńców szybkiej jazdy, jak Leszek Kuzaj i Michał Kościuszko jest wielu. Wielu innych w tych rajdach startowało wcześniej i zna trasy doskonale. Daje to im niepisaną żadnymi regulaminami przewagę. Ciężko walczyć również z lokalnymi kierowcami, którzy trasy w swoich krajach znają niemal na pamięć. Każdy z nich chce wygrać.

Na szczęście Polacy mają duże doświadczenie. Zarówno Leszek Kuzaj i Michał Kościuszko rywalizowali w tych cyklach już rok temu i obydwaj deklarują, że w tym roku będzie tylko lepiej. Początek sezonu Leszkowi Kuzajowi nie wyszedł najlepiej. Nie ukończył Rajdu Meksyku, a w Polsce Rajdu Magurskiego. W rajdach równie ważne jak zwycięstwo, jest umiejętność dojeżdżania do mety. Po pierwsze dlatego, że pod koniec sezonu liczy się każdy punkt, a po drugie, każdy kolejny pokonany kilometr to bezcenne doświadczenie, które działa na korzyść kierowcy. Równie ważne jak doświadczenie jest przygotowanie samochodu. Na szczęście dla wyrównania szans każda załoga posiada identycznie przygotowany samochód, który musi być zgodny z jego homologacją, czyli książką, w której krok po kroku opisane jest jak ma wyglądać rajdowy samochód oraz co wolno a czego nie.

Rajdowe Mistrzostwa Europy mają dłuższą tradycję. Ich rozgrywki na samym początku historii sportów motorowych traktowane były jako odpowiednik dzisiejszych RMŚ. W tym cyklu mamy większe sukcesy. Największe odniósł Sobiesław Zasada, który trzykrotnie wywalczył tytuł mistrza Europy. Mistrzowski tytuł dla Polaków wywalczył również Kszysztof Hołowczyc. Natomiast wicemistrzowskie tytuły przywozili dla nas Marian Bublewicz i Janusz Kulig. Ubiegłoroczny sezon pokazał, że w RME będą wygrywać kierowcy w samochodach klasy Super 2000. Jedna z eliminacji to Rajd Polski z bazą w Mikołajkach. W zeszłym roku był to jedyny rajd rozgrywany na nawierzchni szutrowej w tym cyklu mistrzostw.

W tegorocznym kalendarzu kierowcy na szutrach będą rywalizować aż trzy razy – podczas Rajdu Polski, Rajdu Fiata w Turcji oraz greckiego Rajdu Elpa, którego organizatorzy przygotowali połowę odcinków po szutrze a pół na asfalcie. Sołowow na trasach RME będzie walczył czwarty raz z rzędu, natomiast dla Tomasza Czopika będzie to pierwszy pełny sezon startów. W ubiegłym sezonie wystartował tylko w dwóch eliminacjach.

Który z naszych kierowców ma największe szanse na laur zwycięzcy? Przyjrzyjmy się konkurentom Polaków z RME.

Corrado Fontana to 33 letni Włoch, który wystartuje w Fiacie Punto Super 2000. Swój rajdowy „warsztat” ma świetnie opanowany, udowodnił to trzykrotnie wygrywając m.in. Cykl International Rally Cup w swoim kraju. W 2001 roku startował również w RMŚ, gdzie pod koniec sezonu zajął ósme miejsce.

Z turecką flagą na szybie Fiata Punto Super 2000 wystartuje Volkan Isik. Nie raz wygrywał z zagranicznymi kierowcami, którzy przyjeżdżali na eliminację RME do jego kraju. Krum Donchev to wicemistrz RME z zeszłego roku. W tym sezonie wystartuje za kierownicą Subaru Imprezy N12. Nową eliminacją w kalendarzu RME jest Rajd Chorwacji. W rywalizacji o tytuł najlepszego kierowcy na starym kontynencie nie zabraknie więc też Chorwata Jurii Sebalj, który wystartuje za kierownicą Mitsubishi Lancera. Jest to kierowca, który startuje w swoim kraju ponad 12 lat, a w swoim rodzimym Rajdzie Chorwacji stawał dwukrotnie na najwyższym stopniu podium.

Równie ciężko ocenić, jak walka potoczy się w mistrzostwach świata. bo w tym cyklu stawka jest najbardziej wymagająca. Startujący tu kierowcy pretendują do jeżdżenia w pierwszej dziesiątce RMŚ, która jeździ samochodami typu WRC. Leszek Kuzaj zmierzy się z dziewiętnastoma kierowcami, którzy podobnie jak on przystąpili do rywalizacji w cyklu PCWRC. Na pewno najgroźniejszymi rywalami będzie Al-Attiyah, kierowca z Kataru, który w zeszłym sezonie zdobył tytuł regularnością – wygrał dwa rajdy, zaś jego główny rywal Japończyk Fumio Nutahara trzy. Jednak Nasser punktował w każdej z imprez, zaś Nutahara został wykluczony z wyników w Meksyku. Obydwaj kierowcy będą rywalizować w tegorocznym cyklu.

Michał Kościuszko będzie walczył w cyklu JRC, z szesnastoma kierowcami. Najgroźniejszym rywalem dla niego będzie Szwed Per-Hunnar Andersson (Suzuku Swift S1600), jedyny zawodnik w stawce, który ma wsparcie fabrycznego zespołu, co oznacza, że praktycznie ma najlepiej przygotowany samochód. Nie mniej groźnym rywalem będzie Patryk Sandell ze Szwecji, który jest ubiegłorocznym triumfatorem tych rozgrywek. Wystartuje na Renault Clio S1600. Najbardziej doświadczonym zawodnikiem w stawce jest Estończyk Urmo Aava, który startuje Suzuki Swiftem S1600. Ten kierowca startuje różnymi samochodami S1600 w tym cyklu już od 2003 r. W zeszłym sezonie wywalczył wicemistrzowski tytuł.

Mistrzostwa Europy 2007
1.Rally Mille Miglia 2007 (Włochy) 19-21 kwietnia
2.Fiat Rally (Turcja) 11-13 maja
3.INA Croatia Delta Rally (Chorwacja) 24-26 maja
4.Rajd Polski (Polska) 8-10 czerwca
5.Belgium Ypress Westhoek Rally (Belgia) 6-8 lipca
6.Rally Bulgaria (Belgia) 6-8 lipca
7.Rally Vinho da Madeira (Portugalia) 2-4 sierpnia
8.Barum Rally Zlin (Czechy) 24-26 sierpnia
9.Elpa Rally (Grecja) 5-7 października
10.Rally d’Antibes Cote d’Azur (Francja) 19-21 października

Mistrzostwa PC WRC
1.Rajd Szwecji 9-11 lutego
2.Rajd Meksyku 9-11 marca
3.Rajd Argentyny 4-6 maja
4.Rajd Akropolu 1-3 czerwca
5.Rajd Nowej Zelandii 31 sierpnia-2 września
6.Rajd Japonii 26-28 października
7.Rajd Irlandii 16-18 listopada
8.Rajd Wielkiej Brytanii 30 listopada-2 grudnia

Mistrzostwa JRC
1.Rajd Norwegii 16-18 lutego
2.Rajd Portugalii 30 marca – 1 kwietnia
3.Rajd Sardynii 18-20 maja
4.Rajd Finlandii 3-5 sierpnia
5.Rajd Niemiec 17-19 sierpnia
6.Rajd Katalonii 5-7 października
7.Rajd Korsyki 12-14 października

Autor artykułu: Jacek Filipek

Wybierz najlepiej utrzymany plac zabaw w Warszawie

Tuesday, April 17th, 2007

W stolicy ruszył konkurs na najlepiej utrzymany plac zabawa dla dzieci. Nagroda to 10 tys. zł na nowe wyposażenie. Place do konkursu będą zgłaszać sami mieszkańcy Warszawy, składając propozycję do zarządców na specjalnych ankietach.

Rozpoczęcie konkursu ogłoszono na specjalnie zwołanej w tej sprawie konferencji prasowej. Wcześniej Józef Stańko ze stołecznej Straży Miejskiej złożył raport z kontroli na warszawskich placach zabaw:

Zobacz: materiał filmowy

Jak miasto widzi place zabaw dla dzieci i jakie są koszty ich remontów mówi Krystian Szczepański z Biura Ochrony Środowiska:

Zobacz: materiał filmowy

O założeniach kursowych mówi pełnomocnik Prezydenta m. st. Warszawy ds. Rodziny, Marta Widz:

Zobacz: materiał filmowy

W tym roku po raz pierwszy do konkursu dopuszczono przedszkolne place zabaw. Zapytaliśmy, jak dbanie o taki plac wygląda w praktyce w Przedszkolu nr 21 w Warszawie. Prace na całym placu zabaw prowadzone są w miarę środków, którymi dysponuje placówka. Na zimę sprzęt jest zabezpieczany, na lato odnawiany –
informuje Marzena Rakowska, kierownik administracyjno-gospodarczy. Koszty nie są zbyt wielkie, obejmują szczególnie farby, drobne naprawy. Rocznie z budżetu placówki przeznacza się na ten cel około 1500 zł, koszty te obejmują m.in. wymianę piasku w piaskownicy.
– Wydajemy tyle pieniędzy ile może, ale sprzęt mamy w dobrym stanie. Staramy się dbać o plac, na którym jest czysto i bezpiecznie – dodaje Marzena Rakowska. Zakup nowych urządzeń na plac zabaw, to już koszt 5-8 tys. zł. Na to placówkę na razie nie stać, ale niewykluczone, że także to przedszkole zgłosi swój plac do konkursu.

Zgłoszenia do konkursu najlepiej utrzymany plac zabaw w Warszawie należy wysłać do dnia 31 lipca 2007 r. na adres e-mailowy: placezabaw@warszawa.um.gov.pl, faxem pod numer: 022 595 31 17 , listem na adres: Pełnomocnik Prezydenta m. st. Warszawy ds. Rodziny, Pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa lub wrzucić do skrzynek konkursowych wystawionych w Wydziałach Obsługi Mieszkańców. Pełny regulamin jest dostępny na stronach internetowych Urzędu Miast w Warszawie. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi do dnia 23 sierpnia 2007 r.

Autor artykułu: Przemysław Trubalski

Robert Kubica siódmy w kwalifikacjach

Saturday, April 7th, 2007

W dzisiejszych kwalifikacjach Polak zajął siódme miejsce, a mógł być znacznie wyżej. W uzyskaniu lepszego czasu przeszkodził mu Ralf Schumacher. Najlepszy był Felipe Massa.

Robert Kubica (BMW) spokojnie zakwalifikował się dzisiaj do trzeciej, decydującej sesji kwalifikacyjnej. Ta sesja decydowała o pozycji na starcie w jutrzejszym wyścigu GP Malezji.
Nasz rodak jest w bardzo dobrej formie i wszystko wskazuje na to, że kłopoty ze skrzynią biegów to już przeszłość. Niestety, podczas ostatniej sesji Polak miał pecha. W pierwszym sektorze, tuż po rozpoczęciu mierzonego okrążenia, wprost przed niego wyjechał Ralf Schumacher (Toyota) co spowodowało, że Polak stracił cenne dziesiątki sekund.

Czas uciekał dlatego Kubica, najszybciej jak tylko mógł, zjechał do boksu wymienić opony, by wrócić na tor i poprawić wcześniejszy wynik. Niestety, nie zdążył, krótki czas kwalifikacji (15 minut) skończył się nim Kubica rozpoczął mierzone okrążenie.

Ostatecznie zajął siódmą lokatę i z tej pozycji wystartuje w jutrzejszym GP. Kolega z zespołu BMW N. Heidfeld był piaty. Zwyciężył, rzutem na taśmę Felipe Massa (Ferrari) z czasem: 1:35:043

Wyniki kwalifikacji

1. Felipe Massa Ferrari
2. Fernando Alonso McLaren
3. Kimi Räikkönen Ferrari
4. Lewis Hamilton McLaren
5. Nick Heidfeld BMW
6. Nico Rosberg Williams
7. Robert Kubica BMW
8. Jarno Trulli Toyota
9. Ralf Schumacher Toyota
10. Mark Webber Red Bull
11. Heikki Kovalainen Renault
12. Giancarlo Fisichella Renault
13. David Coulthard Red Bull
14. Takuma Sato Super Aguri
15. Jenson Button Honda
16. Vitantonio Liuzzi STR-Ferrari
17. Scott Speed STR-Ferrari
18. Anthony Davidson Super Aguri
19. Rubens Barrichello Honda
20. Alexander Wurz Williams
21. Christijan Albers Spyker
22. Adrian Sutil Spyker

Autor artykułu: Paweł Wężyk

O Wielkim Czwartku z ks. Mieczysławem Malińskim

Thursday, April 5th, 2007

Wielki Czwartek jest początkiem Triduum Paschalnego. Dla chrześcijan rozpoczyna czas największych przeżyć religijnych. Na moje pytania zgodził się odpowiedzieć autor wielu książek i artykułów o tematyce religijnej – ks. Mieczysław Maliński.

Wielki Post to przygotowanie do obchodzenia Triduum Paschalnego i Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Z księdzem Mieczysławem Malińskim rozmawiam o Wielkim Czwartku jako wydarzeniu najważniejszym dla każdego chrześcijanina.

Wielki Czwartek “otwiera” Triduum Paschalne w Kościele. Może Ksiądz przybliżyć naszym czytelnikom historię Wielkiego Czwartku, a precyzyjniej mówiąc – dlaczego jest on taki ważny dla wierzących? Dlaczego on taki “wielki”?

– Dlatego “wielki”, bo jest dorocznym powtórzeniem tamtego Czwartku sprzed dwóch tysięcy lat, w którym miała miejsce Ostatnia Wieczerza. Każda msza święta jest powtórzeniem liturgicznym Ostatniej Wieczerzy. Ale ta wielkoczwartkowa jest uroczystością rocznicową.

Tego dnia dla całej wspólnoty wiernych jest odprawiana tylko jedna msza święta. Jednak rano w kościele katedralnym biskup wraz ze swoimi kapłanami odprawia Eucharystię. Czy to jakiś szczególny rodzaj mszy?

– W tym dniu w katedrze biskup sprawuje Eucharystię w pełnej formie. A do tej pełnej formy należy obmywanie nóg dwunastu mężczyznom uczestniczącym w tej uroczystości. Tak jak Jezus na początku Ostatniej Wieczerzy obmywał nogi dwunastu apostołom.

Wszyscy chrześcijanie wspominają tego dnia Ostatnią Wieczerzę, na której Jezus Chrystus ustanowił dwa sakramenty.

– Jezus, mówiąc do apostołów: „To czyńcie na moją pamiątkę”, upoważnił ich do powtarzania Ostatniej Wieczerzy. Tym samym ustanowił sakrament kapłaństwa i sakrament Eucharystii, czyli mszy świętej, która jest liturgicznym powtórzeniem Ostatniej Wieczerzy.

W czasie mszy świętej Wieczerzy Pańskiej podczas hymnu “Chwała na wysokości Bogu” ostatni raz grają organy i dzwonią dzwony. Później słychać już tylko stukot kołatek. Co ma symbolizować ta zmiana? Dlaczego krzyż jest zasłonięty?

– Na mszy świętej wielkoczwartkowej organy grają tylko do hymnu „Chwała na wysokości Bogu”. I tylko do tej chwili dzwonią dzwonki. Później są w użyciu tylko kołatki. Jest to forma zwyczajowa, która oznacza czas żałoby. Dzwonki się kojarzą z radością, a tu świętowany jest czas śmierci Jezusa.

Co oznacza stwierdzenie, że ofiara Chrystusa dokonała się bezkrwawo?

– Śmierć Chrystusa to ofiara krwawa. Ale msza święta, która jest powtórzeniem Ostatniej Wieczerzy, dzieje się bezkrwawo. Bo to nie jest nowa ofiara, tylko liturgiczne uobecnienie tej jednej jedynej ofiary Jezusa na krzyżu.

Jakie znaczenie ma gest obmycia nóg?

– Obmycie nóg to symboliczne przeproszenie ludzi za krzywdy, a nawet za nieświadome przykrości wyrządzone naszym bliźnim.

Po Wieczerzy Jezus udał się z apostołami do ogrodu Getsemani. Dlaczego?

– Po Ostatniej Wieczerzy Jezus usiłował się ukryć, żeby nie wpaść w ręce ścigających Go nieprzyjaciół. Dlatego udał się do lasku oliwnego w Getsemani.

Czy jakoś szczególnie zmienia się wygląd ołtarza i tabernakulum podczas Triduum Paschalnego?

– W kościołach po mszy świętej wielkoczwartkowej zmienia się wygląd ołtarza i tabernakulum. Tabernakulum stoi puste, otwarte, Najświętszy Sakrament znajduje się w ciemnicy. Na ołtarzach nie ma kwiatów. Z ołtarza jest zdjęty obrus. To wszystko na znak żałoby i pokuty.

Po mszy Wieczerzy Paschalnej gdzie zostaje przeniesiony symbolicznie Jezus – do kaplicy adoracji czy do ciemnicy? Które określenie jest poprawne?

– Po mszy świętej wielkoczwartkowej Najświętszy Sakrament jest przeniesiony do bocznej kaplicy zwanej ciemnicą. To symboliczne ukazanie historycznego faktu, kiedy Jezus po sądzie u Annasza i Kajfasza spędził noc w więzieniu. Jezus jest adorowany przez wiernych. Stąd oba wyrażenia są poprawne – „ciemnica” czy „kaplica adoracji”.

Jakie przesłanie płynie z Wielkiego Czwartku dla każdego wierzącego? Czy Wielki Czwartek dla osoby duchownej ma inne znaczenie niż dla zwykłego wierzącego?

– Wielki Czwartek pozwala nam uczestniczyć we mszy świętej w sposób daleko bardziej intensywny niż w czasie zwyczajnej mszy, odprawianej w ciągu roku. To jest prawdziwie doroczna uroczystość, do której przygotowaliśmy się przez cały Wielki Post. Przez rekolekcje, gorzkie żale, drogi krzyżowe. I ta okoliczność tej mszy świętej pozwala nam w sposób głębszy przeżywać wydarzenia, jakie miały miejsce w czwartek przed dwoma tysiącami lat.

Autor artykułu: Magdalena Kaczwińska

“Król Lear” Andrzeja Konczałowskiego w Teatrze Na Woli

Thursday, April 5th, 2007

Z całą pewnością „Król Lear” był najdłużej oczekiwaną premierą nie tylko ze względu na to, że miała ona uczcić 60-lecie Daniela Olbrychskiego, ale także dlatego, że sztuka była reżyserowana przez Andrzeja Konczałowskiego.

Wiedząc, że na deskach teatru zobaczę obok Daniela Olbrychskiego takich aktorów jak: Cezary Pazura, Borys Jaźnicki, Tomasz Dedek, Przemysław Sadowski, Piotr Rzymyszkiewicz, Maciej Wojdyła, Jerzy Schejbal, Łukasz Garlicki, Dariusz Wnuk, Cezary Nowak, Paweł Nowisz, Beata Fudalej, Maria Seweryn, Magda Szejbal, Michał Breitenwald czy Jan Szczygieł spodziewałam się znakomitej sztuki, która wciągnie mnie całkowicie w Szekspirowską koncepcję. Nie można powiedzieć, że się rozczarowałam, ale kilka rzeczy chciałabym poddać krytyce.

Daniel Obrychski uznawany jest za wybitnego aktora, znamy jego charakterystyczne zachowania sceniczne i barwę głosu. Odnoszę jednak wrażenie, że jako Król Lear nie pokazał wszystkich swoich możliwości. Kreacja jego bohatera była dość monotonna. Oglądając sztukę dowiadujemy się jedynie, że główny bohater jest niezrównoważonym, rozchwianym emocjonalnie i skrzywdzonym przez córki starym ojcem, który tak naprawdę sam nie wie do końca, dlaczego podzielił swoje królestwo w taki, a nie inny sposób. Nie dostrzegamy w nim zrozpaczonego, samotnego, zmęczonego starca, zdającego sobie sprawę z tego, że śmierć jest już blisko. Doskonale jednak widzimy w nim chętnego do wypitki i bijatyk szaleńca.

Większość innych kreacji jest również nieco spłaszczonych, jak choćby historia oślepionego Gloucestera (Jerzy Szejbal). Podczas oglądania spektaklu odniosłam wrażenie, że głównym założeniem było ukazanie Szeskspirowskiej koncepcji człowieka jako błazna, i każde nieszczęście jakie pojawia się na jego drodze, każda kolejna trudność to jedynie kuglarskie sztuczki. Kluczem do zrozumienia przedstawienia jest dialog błazna (Cezary Pazura) i Leara, w którym to władca zostaje nazwany błaznem, gdyż „wszystkie inne tytuły rozdał, a ten miał od urodzenia”.

Szaro-złota scenografia Graziano Gregoriego przenosi nas do czasów, w których toczy się akcja. Na odczucia widza oddziałują również kostiumy Carli Teti, utrzymane w identycznej kolorystyce. Pasowały do sztuki i pobudzały wyobraźnię.

Mimo kilku niedociągnięć, uważam jednak, że warto zobaczyć „Króla Leara”. Chociażby ze względu na obsadę znakomitych aktorów i na ciekawą tematykę sztuki.

Autor artykułu: Gośka Herman