Do regularnej bitwy między gangsterami a policją doszło na terenie Centralnego Ośrodka Sportów w Spale. Wymiana ognia trwała kilkanaście sekund. Jeden z bandytów został zastrzelony, drugi w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Obrażenia odnieśli także dwaj funkcjonariusze.
– O tym, że w Spale dojdzie do spotkania łódzkich gangsterów z ich kompanami z Radomia, wiedzieliśmy już od pewnego czasu – opowiada dowodzący akcją funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. – Nie znaliśmy tylko terminu tego zbójeckiego zjazdu. O tym dowiedzieliśmy się w piątek od informatora z Radomia.
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego ustalili, jakimi samochodami podjadą gangsterzy. Wiedzieli też, że będą uzbrojeni.
– Nie było żartów – kontynuuje policjant – szykowaliśmy się jak na wojnę.
50 policjantów Wydziału Kryminalnego i antyterrorystów Komendy Wojewódzkiej Policji wyjechało do Spały radiowozami na cywilnych numerach rejestracyjnych.
Wśród nich byli również funkcjonariusze przygotowani w Stanach Zjednoczonych do udziału w tego typu akcjach.
– Zanim urządziliśmy zasadzkę, cały teren, gdzie mieli się pojawić przestępcy, został dokładnie przeszukany – kontynuuje inny policjant. – Na bandytów zaczailiśmy się w miejscach, z których można było dokładnie obserwować drogę do ośrodka.
Po kilku godzinach wyczekiwania do dowodzącego akcją dotarła przez radio wiadomość, że w stronę Spały jadą oczekiwane samochody.
Wśród nich niebieski volkswagen golf na łódzkich numerach rejestracyjnych, volkswagen passat, opel omega, bmw. W każdym podróżowało kilku mężczyzn ubranych na sportowo.
– Przed ośrodkiem auta się rozdzieliły – opowiada policjant. – My ruszyliśmy za tymi, które wjechały na jego teren.
– Pięciu stoi przy wejściu, reszta przy samochodach! – padło przez radiostację.
Najpierw policjanci próbowali zatrzymać niebieskiego volkswagena. Jego kierowca dodał jednak gazu i staranował dwóch funkcjonariuszy.
Policjant z kryminalnego, były antyterrorysta, może mówić o szczęciu. Jak piłka odbił się od maski samochodu i wylądował na ziemi. W tej samej chwili z pobliskiego lasu gangsterzy otworzyli ogień i rozpętało się prawdziwe piekło.
Policjanci odpowiedzieli ogniem ze strzelb, pistoletów i broni maszynowej. Kanonada trwała kilkanaście sekund.
– Celowaliśmy w opony – mówi dowodzący akcją. – Kule dosięgły volkswagena i podziurawiły go jak sito. Później okazało się, że trafiony został mężczyzna, który położył się na tylnych siedzeniach.
– Gdy dobiegliśmy do niego jeszcze żył. Podłączyliśmy mu respirator i próbowaliśmy go reanimować. Zmarł jednak mimo naszych wysiłków – opowiada funkcjonariusz.
Zmarłym okazał się 25-letni Łukasz R., podejrzany o porwanie w kwietniu żony biznesmena.
Postrzelony został także kierowca uciekający volkswagenem. Do szpitala trafił z pięcioma ranami postrzałowymi głowy i tułowia. Jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo.
Policjanci potrąceni przez samochód odnieśli niegroźne obrażenia rąk i nóg. Po opatrzeniu ran zostali zwolnieni do domu.
Zatrzymano dziewięciu gangsterów w wieku 25 – 34 lata. Czterej są mieszkańcami Radomia, pozostali to łodzianie. Wśród nich są m. in. znani w łódzkim półświatku „Ciacho”, „Glut”, „Łysy”, „Bimbaj” i „Rataj”.
Kilku z zatrzymanych było poszukiwanych listami gończymi. Wszyscy byli członkami jednego z najgroźniejszych gangów w Polsce, specjalizującego się w porwaniach i napadach z bronią. Jeszcze do niedawna na jego czele stał znany łódzki biznesmen. Niedawno trafił on za kratki.
W samochodach gangsterów znaleziono trzy pistolety, rewolwer, amunicję, kastety i kije bejsbolowe. Niektórzy byli ubrani w kamizelki kuloodporne.
Sześciu zatrzymanych w Spale przestępców zostało aresztowanych, a wnioski o aresztowanie dwóch kolejnych zostaną rozpatrzone dziś – poinformowała policja.„Ciacho”, „Glut”, „Łysy”, „Bimbaj” i „Rataj” mają odpowiadać za udział w zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym. 30-letniemu Grzegorzowi B., który próbował przejechać policjanta, prokurator przedstawił zarzut usiłowania zabójstwa. Grzegorz B. przestępczą karierę zaczynał od włamań do samochodów.
Pozostałym zatrzymanym przedstawiono zarzuty rozboju, napadu z użyciem broni oraz posiadania broni palnej i amunicji bez zezwolenia.
Autor artykułu: (em)