Brazylijczyk Batata miał spełniać w Widzewie rolę drugiego stopera, defensywnego pomocnika. Tymczasem kolejne sparingi pokazują, że nadaje się do innych, wyższych futbolowych celów. Dobrze wywiązuje się też z roli egzekutora.
Brazylijczyk uratował honor drużynie mającej ambicje odgrywać w ekstraklasie czołowe role. Po dynamicznym wejściu w pole karne, celnym uderzeniem głową wykończył akcję zapoczątkowaną na prawej pomocy przez Patryka Rachwała. Batata był bliski zapewnienia swej drużynie zwycięstwa. W 86 min. po jego silnym, płaskim strzale piłka o centymetry minęła długi słupek bramki Świtu.
Nikt się nie spodziewał, że Widzew będzie gonił wynik i robił wszystko, żeby uchronić się przed porażką. W 75 min. goście dwukrotnie znakomicie wykonywali rzut rożny. W pierwszej sytuacji o centymetry pomylił się Artur Wyczałkowski, w drugiej znakomicie spisał się Maciej Krzętowski. Obrońca Świtu otrzymał piłkę na koniec pola karnego i przez nikogo nie niepokojony pewnym, silnym strzałem pokonał Zbigniewa Robakiewicza. Łódzki bramkarz zdenerwował się nie na żarty na pomocnika Paulo Pereza, który w tej sytuacji krył… powietrze. Pięć minut później goście mogli prowadzić 2:0, ale Robakiewicz wyciągnął „z okienka” piłkę po uderzeniu rezerwowego Sebastiana Wrzesińskiego.
Dwa tysięce kibiców, którzy przyszli obejrzeć mecz, liczyło z pewnością na więcej niż z trudem wywalczony remis z II – ligowcem. Łodzianie gubili się w indywidualnych popisach i koronkowych zagraniach. Nasi gracze łatwo przedostawali się w okolice pola karnego, ale zdecydowanie brakowało im pomysłu na wyprowadzenie decydującego uderzenia.
Płynne, składne akcje Widzew przeplatał okresami przestojów, nieprzemyślanych strat piłki, niedokładnych podań. To za mało, żeby skutecznie walczyć o najwyższe ligowe cele. Należy jednak wierzyć, że w inaguracyjnym meczu z Odrą Wodzisław mniej będzie gry pod siebie, a więcej zespołowych składnych akcji, które przyniosą bramki i zwycięstwo.
Z zagranicznych piłkarzy zdecydowanie najlepiej zaprezentował się Brazylijczyk Batata – wszędobylski, waleczny, potrafiący celnie strzelić, jak i odebrać piłkę rywalowi. To w tej chwili kluczowy gracz drugiej linii Widzewa. Drugi Brazylijczyk Monteiro Darci zniknął zupełnie z pola widzenia, gdy z placu gry zszedł kontuzjowany Miodrag Andjelkovic. Nie widział w zespole nikogo innego, komu mógłby równie precyzyjnie nagrywać piłkę.
Argentyńczyk Paulo Perez robił za dużo kółeczek w środku pola, zwalniał akcje, co kończyło się niestety niecelnymi podaniami. Te straty narażały Widzew na groźne kontry rywali. Maxwell Kalu bardzo aktywny w roli prawego pomocnika, przestał być widoczny, gdy został przesunięty do ataku. Na dodatek zmarnował wyborną okazję do zdobycia gola. W 60 min. w sytuacji sam na sam, strzelając z ostrego kąta, trafił w boczną siatkę.
Z polskich piłkarzy siłą spokoju i pewnością interwencji imponował Krzysztof Brodecki. Nic zatem dziwnego, że jego nazwisko znalazło się w notesie trenera reprezentacji młodzieżowej.
Maciej Terlecki miał w pierwszej połowie imponujące kilkanaście minut. Wtedy to umiejętnie rozgrywał piłkę, dokładnie ją adresował do partnerów, jak i sam próbował zaskoczyć bramkarza rywali. Gdy taką dyspozycję będzie prezentował przez większą część spotkania, wtedy z pewnością zainteresuje selekcjonera Zbigniewa Bońka.
Kilka udanych akcji miał na lewej pomocy Rafał Grzelak. Widać, że w tym chłopaku tkwią wielkie możliwości. Nowy prawy obrońca Tomasz Ciesielski okazał się graczem twardym i zdecydowanym, ale gubiącym się w obronnych akcjach jeden na jeden.
W sumie sporo plusów, ale też wiele minusów. Miejmy nadzieję, że uda się je wyeliminować do premierowego ligowego pojedynku.
Widzew łódź – Świt Nowy Dwór 1:1 (0:0)
0:1 – Krzętowski (75), 1:1 – Batata (83, głową). Sędziowali: Piotr Zdunek, Konrad Sapela, Radosław Siejka. Żółte kartki: Kalu, Perez, Seweryn. Widzów 2 tys.
Widzew: Robakiewicz – Ciesielski, Węgrzyn, Brodecki, Kalu, Batata (59, Mrvaljevic), Terlecki (54, Stasiak), Perez, Grzelak, Montero (54, Seweryn), Andjelkovic (25, Rachwał).
Świt: Peszkowicz – Warszawski, Krzętowski, Nakielski (72, Wyczałkowski), Zezula (46, Lewna), Szeremet (78, Wrzesiński), Ruta, Miłkowski (46, Zawada), Rożański, Bilski, P. Karwan (69, Reginis).
Autor artykułu: (pas)