Archive for May, 2002

Policja szuka… zabójcy kotki

Wednesday, May 29th, 2002

Przyjechała policja

– Szedłem schować rower do komórki, gdy zobaczyłem naszą kotkę „Malinkę” pod wiatą, pod kołami poloneza sąsiadów. Przy jej głowie leżał kamień. Z płaczem pobiegłem do domu, żeby o wszystkim opowiedzieć rodzicom – relacjonuje 9-letni Tomek.

Na podwórko wybiegła starsza siostra Tomka, Karolina i ich ojciec Marek. Mężczyzna wyciągnął kotkę spod samochodu i dokładnie obejrzał. – Została zamordowana – stwierdził po krótkim namyśle i już kilka minut później doszło do ostrej kłótni z sąsiadami, których posądził o śmierć zwierzęcia.

– Przestraszyłam się nie na żarty, gdyż pod moim i męża adresem padły poważne oskarżenia i groźby. Na pomoc wezwałam policję – opowiada pani Grażyna, którą posądzono o śmierć kota.

Kilkanaście minut później na terenie posesji pojawili się mundurowi. Wysłuchali racji zwaśnionych stron i zdecydowali, że skoro „Malinka” padła w niewyjaśnionych okolicznościach, trzeba koniecznie powiadomić Schronisko dla Zwierząt przy ul. Marmurowej.

– To oczywiste. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do dwóch lat więzienia – tłumaczy Małgorzata Włodarczyk, główny specjalista w schronisku dla zwierząt.

Zwłoki kotki przywieziono do schroniska przy ul. Marmurowej w plastikowym worku i zamrożono do czasu przekazania ich do Wojewódzkiego Zakładu Higieny Weterynaryjnej.

Pan Marek, właściciel kotki, jeszcze tego samego dnia oficjalnie zawiadomił komisariat policji przy ul. 3 Maja, że na terenie jego posesji, popełniono przestępstwo.

Z kamieniami i z procą

Jako pierwszą funkcjonariusze poprosili o wyjaśnienia panią Grażynę, jego sąsiadkę.

– Zaprzeczyłam wszystkiemu. My z mężem ze śmiercią kota nie mamy nic wspólnego – broni się podejrzana.

– To nieprawda – oskarża sąsiadkę pani Jolanta, żona właściciela kotki. – Są świadkowie, mieszkańcy naszej kamienicy, którzy widzieli jak ta pani i jej mąż urządzali na „Malinkę” polowania.

Te słowa potwierdza 76-letnia pani Maria. – Rzucali w kotkę kamieniami i strzelali z procy. Bała się ich jak ognia i uciekała na ich widok – zaznacza oburzona.

– A co miałam robić, przecież kocisko dewastowało mój ogródek – odpiera zarzuty podejrzana.

Nie wytrzymało serce

Sekcję zwłok kotki przeprowadzono w Wojewódzkim Zakładzie Weterynaryjnym przy ul. Proletariackiej. Biegły medyk stwierdził, że przyczyną śmierci zwierzęcia było pęknięcie tętnicy wieńcowej serca.

– Nie zauważyliśmy złamań, krwiaków i zasinień. Kotka nie została więc uśmiercona kamieniem czy innym tego typu narzędziem. Wykluczamy też, że została otruta – uzasadnia werdykt lekarz weterynarii.

– Dlaczego pękła tętnica?

– Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Prawdopodobnie na skutek stresu. Nie możemy jednak wypowiadać się, co było tego przyczyną – wyjaśnia biegły.

Jak potoczy się dalej dochodzenie w sprawie śmierci kota? Czy zostanie umorzone?

– Trudno wyrokować. Decydujący głos należeć będzie do prokuratury na Górnej – poinformowano nas w komisariacie na Rudzie.

Autor artykułu: (em)

77 mieszkań do wzięcia

Wednesday, May 29th, 2002

Rozpoczęto przyjmowanie zgłoszeń osób, zainteresowanych zamieszkaniem w dwóch budowanych właśnie, komunalnych blokach na Olechowie. Do wzięcia jest też 8 mieszkań w kamienicy wyremontowanej przy ul. Legionów 57. Liczyć się trzeba jednak z wysokim czynszem i sporymi kaucjami.

69 mieszkań przy olechowskiej ulicy Wacława Wojewódzkiego będzie gotowych jesienią, ale zamknięcie listy zgłoszeń nastąpi już 28 czerwca.

Zainteresowani kamienicą muszą zdążyć do 17 czerwca. Do tego czasu w referatach lokalowych dzielnicowych delegatur Urzędu Miasta Łodzi trzeba złożyć wszelkie wymagane dokumenty.

Tam też można uzyskać szczegółowe informacje.

Na Olechowie mieszkań typu M–3 będzie 35 (o powierzchni od 50 do 57 metrów kw.) i 30 M – 4 (od 62 do 79 metrów kw.) oraz 4 lokale na parterze dla osób niepełnosprawnych. Przy ul. Legionów czekają cztery M – 2 (od 24 do 28 metrów kw.), dwa M–2 (42 i 46 metrów kw.), jedno M–3 (84 metry) i jedno M–4 (98 metrów).

Są przeznaczone głównie dla osób mogących oddać dotychczas zajmowane mieszkanie komunalne w dobrym stanie technicznym i dla mieszkańców domów przeznaczonych do rozbiórki.

Czynsz za metr wynosi na Olechowie 5,12 zł. W kamienicy, za mniejsze mieszkania – 4,16 zł, za te powyżej 80 metrów kw. – 5,60 zł. Za 84 – metrowe przyjdzie więc co miesiąc płacić 470 złotych.

„Na dzień dobry” trzeba też będzie wpłacić kaucję w wysokości rocznego czynszu – ponad 5,6 tys. zł.

*****

Gdzie pytać o mieszkania? Niżej podajemy numery telefonów dzielnicowych referatów lokalowych:

Bałuty: 638-50-51, lub 638-50-59

Górna: 638-56-07

Polesie: 638-52-40

Śródmieście: 638-57-27

Widzew: 638-53-55

Autor artykułu: (kow)

Osada… czyściochów

Wednesday, May 29th, 2002

Sześciu łódzkich archeologów podczas wykopalisk w miejscowości Brzoza pod Poznaniem dokonało niespodziewanego odkrycia. Znaleźli ślady wczesnośredniowiecznej osady w miejscu, gdzie nikt się tego nie spodziewał.

Wykopaliska prowadzą od tygodnia. Do tej pory odnaleźli pozostałości dwóch chałup i fragmenty ceramiki.

– Naczyń jak na razie jest bardzo mało – opowiada Paweł Zawilski, archeolog. – Za to mamy glinianą łyżkę. Ona wprawdzie nie zachowała się w całości, podobnie jak reszta, ale jest to jedna z większych i ładniejszych rzeczy.

Pozostałe fragmenty ceramiczne to właściwie niewielkie skorupy, które dopiero po zakończeniu badań będziemy sklejać. W ogóle mieszkańcy tej osady byli bardzo porządnymi ludźmi.

W miejscu gdzie stały ich domy nie zostawiali odpadków. Dlatego nasze dotychczasowe zbiory nie są bardzo bogate.

Oprócz wczesnośredniowiecznej wioski w miejscu wykopalisk, wśród odpadów krzemiennych, znaleziono skrobacz pochodzący z epoki kamienia. Było to narzędzie służące do zeskrobywania tłuszczu z wyprawianych skór zwierzęcych.

– W tym miejscu znajduje się stanowisko archeologiczne – wyjaśnia Paweł Zawilski.

– I właśnie odkryć pochodzących z epoki kamienia oraz brązu spodziewaliśmy się. Nikt jednak nie sądził, że w średniowieczu też osiedlili się tu ludzie.
Badania archeologiczne prowadzone są na terenach, przez które będzie przebiegać autostrada A2, czyli wschód – zachód.

Prace wykopaliskowe potrwają do połowy czerwca.

Autor artykułu: (alp)

“Jędrzej” już na Słowacji?

Saturday, May 25th, 2002

37-letni Krzysztof Jędrzejczak ps. Jędrzej, który kilka dni temu uciekł z sądu, opuścił granice Rzeczpospolitej i przebywa na Słowacji. Ta informacja dotarła do łódzkich policjantów. Tymczasem “Jędrzej” jest szukany na razie tylko krajowym listem gończym.

- Dla dobra śledztwa nie udzielamy żadnych informacji dotyczących ucieczki Krzysztofa Jędrzejczaka
- powiedział podinsp. Jarosław Berger, rzecznik prasowy KWP w Łodzi.

- Żeby wydać międzynarodowy list gończy potrzebna jest pewność, że poszukiwany jest za granicą – mówi Jolanta Badziak, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi.

Wiadomo, że winę za ucieczkę “Jędrzeja” z sądu ponoszą głównie policjanci. Jest jednak druga strona medalu. Kiedy w ubiegłym roku połączono wydziały karne sądów okręgowych: łódzkiego, skierniewickiego i sieradzkiego, zwiększył się stan etatowy sędziów, ale liczba sal nadających się do orzekania i liczba konwojentów pozostała bez zmian.
Już wcześniej wielokrotnie brakowało sal lub policjanta do konwoju. Procesy opóźniały się o godzinę, dwie, trzy lub w ogóle się nie odbywały. Takie problemy sygnalizowane były niejednokrotnie przewodniczącemu IV wydziału karnego. Aż przyszedł ten dzień, gdy 9 oskarżonych było konwojowanych tylko przez 6 policjantów (o połowę mniej niż mówią przepisy). Większość funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji nie była przeszkolona. Ci przeszkoleni brali ponoć udział w zabezpieczeniu wizyty premiera w Łodzi…

Następnego dnia po ucieczce “Jędrzeja”, kiedy rozstrzygały się losy komendanta policji i innych oficerów z komendy miejskiej, w sądzie przy placu Dąbrowskiego nie odbyło się pięć istotnych procesów (jeden, w sprawie pobicia policjanta, został podzielony i będzie się toczył przed dwoma sądami), choć Temida oficjalnie przyznaje się do dwóch odwołanych rozpraw. Powód? Funkcjonariusze z sekcji policji sądowej postanowili przeprowadzić tzw. strajk włoski; po raz pierwszy od dłuższego czasu wykonywali czynności służbowe zgodnie z przepisami o konwojowaniu.

- Posiadamy jedną z najbezpieczniejszych sal sądowych w Polsce – mówi Janusz Ritmann, wiceprezes Sądu Okręgowego w Łodzi. – Mieliśmy w projekcie zwiększenie liczby sal orzekających oraz wybudowanie aresztu z prawdziwego zdarzenia, ale zabrakło środków finansowych. Być może jeszcze w tym roku kilka pomieszczeń w piwnicy sądu zostanie zaadaptowanych na sale, ale z aresztem trzeba będzie poczekać. Jednak żadne środki techniczne i procedury nie zapewnią w pełni bezpieczeństwa, jeżeli zawodzi czynnik ludzki. A tak było w tym przypadku.

* * *

Od wczoraj obowiązki komendanta miejskiego policji w Łodzi pełni młodszy inspektor Jan Feja, który dotychczas był radcą Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi ds. wdrażania Stanowiska Wspomagania Dowodzenia “Command&Control”.

Autor artykułu: (ćma)

Trenerzy Widzewa Dariusz Wdowczyk i Andrzej Woźniak w Argentynie

Saturday, May 25th, 2002

* Jak zakończyły się rozmowy z menedżerem zawodników, których chcieliście pozyskać?
Dariusz Wdowczyk: – Nie doszło do konkretnych rozmów. Cały czas słyszeliśmy, że nie może się połączyć z prezesem klubu, przebywającym w Hiszpanii. Doszliśmy do wniosku, że nas zwodzi. Szkoda, bo 19- i 20-letni pomocnicy byliby poważnym wzmocnieniem drużyny.

* Co wyszło ze spotkania z prezesem klubu z Resende, z którym mieliście rozmawiać o nawiązaniu współpracy?
- Nim doszło do spotkania, obejrzeliśmy w akcji drużynę. Przyznam, że nie zrobiła na nas wielkiego wrażenia. To są jeszcze nieukształtowani piłkarze i łódzki klub nie miałby z nich żadnego pożytku. Z tego też powodu grzecznie podziękowaliśmy za ewentualną współpracę. Później jednak zobaczyliśmy bardzo dobry mecz.

* Jaki?
- Boca Juniors – Fluminense. Z tych zespołów natychmiast zabrałbym wszystkich zawodników.

* Co stoi na przeszkodzie?
- Oczywiście finanse. W chwili obecnej nie stać nas jeszcze na takich zawodników. Może, gdy wejdzie do Widzewa sponsor strategiczny sytuacja się zmieni. Jednak póki co są zbyt drodzy dla nas.

* Ile trzeba mieć pieniędzy na dobrych zawodników?
- Jeden z agentów oferował nam reprezentantów kraju, którzy przygotowują się do mistrzostw Klebersona (Atletico Paranaense) i Vampeta (Corinthians) po 2 miliony dolarów za kontrakt. Do tego należy jeszcze dodać honorarium piłkarza, które może sięgnąć miliona dolarów za dwa sezony.

* Kto wam będzie pomagał w Argentynie?
- Menedżer, który sprowadził do Wisły Kraków Mauro Cantoro. Ponoć w swojej “stajni” ma wielu dobrych piłkarzy. Przekonamy się jednak o tym dopiero, kiedy obejrzymy ich w akcji.

* Ile dni spędzicie w Argentynie?
- Cztery i miejmy nadzieję, że owocne dla Widzewa.

Autor artykułu: (hof)

Widzew i ITI 1 czerwca podpiszą list intencyjny

Saturday, May 25th, 2002

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy podpisanie listu intencyjnego między Widzewem i grupą ITI nastąpi 1 czerwca.

Oznaczałoby to zapalenie zielonego światła dla dalszych negocjacji i w konsekwencji podpisania umowy o przejęciu piłkarskiej spółki przez grupę medialną.

Zapewne nie trzeba nikogo przekonywać, że byłoby to dla Widzewa wielkie wydarzenie. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami włodarzy łódzkiego pierwszoligowca pozwoliłoby to na zbudowanie bardzo silnej drużyny, mającej aspiracje powrotu na europejskie boiska.
Już teraz prezes Widzewa, nie czekając na ITI, stara się pozyskać wartościowych piłkarzy. Na początku tygodnia podpisano dwuletni kontrakt z Maciejem Terleckim.
Wczoraj miała być zawarte umowy z kolejnymi zawodnikami. Niestety z winy PZPN nie doszło do podpisania umowy z Rafałem Grzelakiem. Od nowego sezonu zmieniły się przepisy transferowe i działacze Widzewa chcieli się dowiedzieć czy będą mogli wypożyczyć Grzelaka, który ostatnio bronił barw niemieckiego MSV Duisburg. Okazało się jednak, że wszyscy kompetentni ludzie w piłkarskiej centrali wyjechali na na mistrzostwa świata i wszelkich informacji będzie można zasięgnąć dopiero po ich powrocie, a więc na początku lipca.

Widać, że ludzie w PZPN mają w nosie nasze kluby i dla nich liczy się w tej chwili wyłącznie egzotyczna wycieczka do Korei i Japonii.

Do środy ma być podpisana umowa z Jackiem Paszulewiczem, którego kartą zwodniczą dysponuje Antoni Ptak.

Autor artykułu: (hof)

Rozmowy z bramkarzem

Wednesday, May 22nd, 2002

Działacze Widzewa nie ustają w wysiłkach zbudowania nowej, silniejszej drużyny. Wczoraj przedstawiciele Widzewa rozmawiali o podpisaniu kontraktu z bramkarzem Zbigniewem Robakiewiczem. Co prawda zawodnik reprezentował barwy łódzkiego klubu w rundzie wiosennej sezonu 2001/2002, ale ma podpisaną umowę tylko do 30 czerwca.

Trudno się dziwić, że włodarze Widzewa chcą zatrzymać Robakiewicza w drużynie. Bramkarz spisywał się w drugiej części sezonu doskonale i ma duży wkład w utrzymanie dla Łodzi piłkarskiej ekstraklasy.

– Rozmawialiśmy wczoraj ze zbyszkiem – mówi wiceprezes łódzkiego Widzewa Andrzej Wojciechowski. Jest wola obydwu stron, aby podpisać dokument o dalszej naszej współpracy.

Zbyszek przedstawił nam swoje warunki. Teraz musi spotkać się zarząd i przedyskutować je. Nie wyobrażam sobie sytuacji, aby bramkarz nie został w naszej drużynie.

Rozbieżności nie są duże i myślę, że szybko dojdziemy do porozumienia – kończy Wojciechowski.

Autor artykułu: (hof)

Laury dla Daivy

Wednesday, May 22nd, 2002

W czerwcu sympatycy żeńskiej koszykówki będą mogli obejrzeć turniej w halach ŁKS i Polfy.Kibiców koszykówki kobiet czekają wkrótce emocje. W dniach 7-8 czerwca w halach ŁKS i Polfy Pabianice odbędzie się turniej, który ma nieoficjalną nazwę „Pożegnanie Sezonu”. Wezmą w nim udział drużyny ŁKS, Polfy Pabianice, Widzewa i Wisły Kraków.

Jak zapowiadają trenerzy będzie to wyśmienita okazja, aby przetestować nowe zawodniczki, które być może w przyszłym sezonie znajdą się w składach. Do drużyny wicemistrzyń na testy ma przyjechać reprezentantka Bułgarii. Z kolei ŁKS chce poddać sprawdzianom zawodniczkę narodowej drużyny Litwy.Wszystko wskazuje na to, że kibice będą świadkami ciekawych spotkań.

Jak już informowaliśmy Polska Liga Koszykówki Kobiet ma nowego sponsora. Z tego powodu od przyszłego sezonu ekstraklasa nosić będzie nazwę Sharp Torell Basket Liga.

Wartość kontraktu opiewa na 500 tysięcy złotych. Wynika z tego, że na każdy z jedenastu zespołów przypadnie mniej niż 50 tysięcy na sezon. Nie jest to wiele, bowiem w męskiej ekstraklasie sponsor przekazuje na rozgrywki dziesięciokrotnie więcej.

Oznacza to, że większość klubów żeńskiej ekstraklasy, by myśleć o przetrwaniu, musi sobie szukać kolejnych sponsorów. Tak właśnie czynią działacze i trenerzy sekcji koszykówki ŁKS. Podczas podsumowania sezonu przez zarząd PLKK wręczono statuetki dla zwyciężczyni w poszczególnych klasyfikacjach.

Co ciekawe wśród triumfatorek nie nie znalazła się ani jedna zawodniczka wicemistrzyń Polfy Pabianice. Z kolei ełkaesianka Daiva Jodeikaite została najskuteczniejszą zawodniczką sezonu – 562 pkt. Wygrała również w klasyfikacji średniej zdobytych punktów oraz średniej zbiórek w obronie.

Inna koszykarka ŁKS Birute Domianuskaite wygrała klasyfikację rzutów osobistych.

Autor artykułu: (hof)

Narzeczona dla Olesia

Wednesday, May 22nd, 2002

W pierwszych dniach czerwca do łódzkiego Zoo przybędzie długo oczekiwana nowa mieszkanka – lwica azjatycka mająca stać się partnerką lwa Olesia, młodego samca urodzonego w lipcu ub. r. Młoda samica będzie pierwszym tak dużym drapieżnikiem sprowadzanym do Łodzi od wielu lat.

Starania o sprowadzenie lwicy do Łodzi rozpoczęły się jeszcze w ubiegłym roku. Trwały kilka miesięcy, bowiem we wszystkich europejskich ogrodach zoologicznych, które posiadają te zwierzęta, lwy azjatyckie są objęte programem ochrony gatunków zagrożonych wyginięciem (EEP).

Bez zgody koordynatora hodowli gatunku nie tylko nie wolno ich łączyć w pary, ale nawet przewozić do innego zoo. Dodatkową trudność stanowił fakt, że lwów azjatyckich żyje w niewoli bardzo niewiele – w całej Europie zaledwie około 60.

Po długich poszukiwaniach odpowiednia kandydatka na życiową partnerkę dla Olesia znalazła się w Zoo w Bristolu (Wielka Brytania). Do Łodzi miała przyjechać już pod koniec ub.r. Na przeszkodzie stanęły jednak względy sanitarne.

– Musieliśmy odczekać aż minie 12 miesięcy od wygaśnięcia w Anglii ostatniego ogniska pryszczycy – wyjaśnia Włodzimierz Stanisławski, zastępca dyrektora łódzkiego Zoo. – Do tego czasu wymiana zwierząt z ogrodami zoologicznymi Wielkiej Brytanii była zawieszona. Roczny termin tej kwarantanny upływa 31 maja.

Autor artykułu: (pij)

ŁKS rozpuścił wici…

Saturday, May 18th, 2002

Kilkanaście nazwisk piłkarzy ma w swej „książce życzeń” , ustalonej wspólnie. z kierownictwem ŁKS, trener Włodzimierz Gąsior. Z wieloma zawodnikami z tej listy podjęto już wstępne rozmowy. Niektórzy z nich, jak już informowaliśmy, mają się zjawić w przyszłym tygodniu na jednym z treningów przy al. Unii.

Podobnie jak trener, tak i prezes ŁKS Roman Stępień nie chcą ujawniać konkretnych nazwisk. Można więc snuć tylko domysły.

– Mogę tylko ogólnie podać, że w kręgu naszych zainteresowań są piłkarze, którzy w tym sezonie występowali na boiskach I ligi – mówi prezes. Są wśród nich także wychowankowie ŁKS, względnie tacy, którzy z naszym klubem byli związani w przeszłości, ale nadal prezentują, jak na polskie warunki, wysoką klasę piłkarską.

Chciałbym zaznaczyć, że nie dojdzie do jakiejś generalnej wymiany kadrowej. Nam potrzebne jest tylko uzupełnienie zasadniczego, już wykrystalizowanego, trzonu drużyny czteroma – pięcioma wartościowymi, doświadczonymi zawodnikami.

– A kto z drużyny ŁKS odejdzie?

– Z całą pewnością bracia Brożkowie i Dariusz Zawadzki, którzy byli na wypożyczeniu z Wisły. Będziemy rozmawiać z krakowskim klubem, aby pozostał u nas Karol Wójcik.

Chcielibyśmy również, ale jest to mało prawdopodobne, korzystać nadal z usług Michała Łabędzkiego. Jest on, jak wiadomo, zawodnikiem prezesa Antoniego Ptaka, a Piotrcovia Ptak, której jest właścicielem, ma duże szanse awansować do II ligi. Mogą również odejść wypożyczeni z RKS Radomsko Artur Kowalski i Rafał Dopierała.

– A co z Radosławem Matusiakiem, którym zainteresowany jest Widzew?

– Z całą pewnością pozostanie piłkarzem naszego klubu.

– Kiedy dojdzie do podpisania kontraktów z nowymi piłkarzami?

– Po zatwierdzeniu budżetu ŁKS Sportowej Spółki Akcyjnej i ostatecznej decyzji trenera Waldemara Gąsiora. Myślę, że pierwsze kontrakty z nowymi piłkarzami mogą zostać podpisane pod koniec przyszłego tygodnia.

Autor artykułu: (m. st.)