W meczu ze Śląskiem czwartą żółtą kartkę zobaczył kapitan Widzewa – Kazimierz Węgrzyn. Nie będzie zatem mógł wystąpić w ostatnim pojedynku ze Stomilem Olsztyn. Kto przejmie po nim opaskę?
?W radzie drużyny obok Węgrzyna są jeszcze Zbigniew Robakiewicz i Marcin Zając – mówi kierownik Tadeusz Gapiński – Pewnie któryś z nich będzie kapitanem naszej drużyny w ostatnim ligowym pojedynku tego sezonu?.
Najlepszym piłkarzem Widzewa we wrocławskim spotkaniu był pracujący za dwóch Emmanuel Ekwueme. ?Z moim zdrowiem już wszystko jest OK – optymistycznie twierdzi piłkarz. – Cały czas jednak jestem pod czułą lekarską kontrolą. Cieszę się, że gram w Widzewie. Chciałbym to robić dalej?.
Dariusz Wdowczyk: Bardzo wysoko oceniam grę ?Tolka? Ekwueme. Wrócił po kontuzji. Sam na własną prośbę został włączony do składu. A na boisku okazał się najlepszy. Był przy każdej akcji, wszędzie tam, gdzie go potrzebowała drużyna.
Marcin Morawski uważa, że ?Trzeba się godnie pożegnać ze wspaniałą łódzką publicznością. Ona nigdy nas nie zawodziła. Nawet w najcięższych chwilach. Była zawsze naszym dwunastym zawodnikiem. Zadedykujemy zwycięstwo nad zespołem z Olsztyna naszym wiernym fanom. Powiem nieskromnie, że jestem pewien, iż zwyciężymy w tym pojedynku. Potem musimy odpocząć i przygotowywać się do walki o jak najwyższe cele w nowym sezonie?.
Marcin Zając: ?Mam nadzieję, że po latach chudych, może się wreszcie coś ruszyć i Widzew dołączy do ligowej czołówki?.
- Czy z Marcinem Zającem w składzie?
- Bez komentarza.
Zbigniew Robakiewicz: ?Przyszedłem do Widzewa pod dużą presją. Wiedziałem, jaka ciąży na mnie odpowiedzialność. Na szczęście już po pierwszym meczu zaskarbiłem sobie sympatię kibiców. Dlatego grało mi się łatwiej. Udowodniłem wszystkim, że warto było na mnie postawić. Cieszę się, że przez całą rundę potrafiłem utrzymać dobrą formę, bez większych wpadek. Znalazłem się w Widzewie dzięki trenerowi Wdowczykowi. Swoją dobrą grą mu się po prostu odwdzięczyłem za zaufanie?.
Autor artykułu: pas