Archive for March, 2002

Lepsza lista leków ministra?

Saturday, March 30th, 2002

- Nadal oficjalnie nie wiadomo jak zmieniły się ceny leków i ile pacjenci będą musieli dopłacać z własnej kieszeni do poszczególnych medykamentów – mówi dr Wojciech Giermaziak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi.

W środę minister zdrowia Mariusz Łapiński przedstawił nową listę leków refundowanych. Spis został wczoraj opublikowany w internecie.

- Nie podano jednak jeszcze pełnej listy – mówi Wojciech Giermaziak. – Nie wiadomo na przykład, ile będą kosztować leki dostępne tylko w szpitalach. A dopóki to nie zostanie określone, nie potrafię powiedzieć czy nowa lista jest korzystniejsza dla chorych, czy wręcz przeciwnie.

Farmaceuci twierdzą, że na razie nowe niższe ceny, o których mówi minister, spowodowane są głównie wynegocjowaniem korzystnych cen u producentów i dystrybutorów oraz obniżeniem marż w aptekach.

Jak dotąd w łódzkich aptekach pacjenci, którzy pytali o leki w niższej cenie, musieli odejść z kwitkiem.

- Pacjenci są zdezorientowani. Jedni chcą jak najszybciej wykupić recepty i zgromadzić zapasy, inni liczą na obniżkę – mówi Urszula Kołodziej, magister farmacji.

Według ministra zdrowia na nowej liście zyskają m.in. chorzy na cukrzycę. Do tej pory za jedną z insulin płacili 10 zł, a będą płacić 4 zł. Testy paskowe do mierzenia poziomu cukru we krwi będą dostępne nadal za opłatą ryczałtową – 2,5 zł. Finansowo zyskają też chorzy na chorobę wieńcową.

- Do jednego z leków stosowanych w tej chorobie pacjent dopłacał ok. 14,5 zł, a teraz będzie dopłacał ok. 9 zł – mówił w środę, podczas konferencji prasowej, minister Mariusz Łapiński.

Ma poprawić się również los osób cierpiących na hipercholesterolemię (znacznie podwyższony poziom cholesterolu). Do tej pory pacjenci ci nie mogli kupować statyn za niższą cenę. Również chorzy na nowotwór prostaty nie będą ponosili wyższych niż do tej pory kosztów farmakoterapii. Podobno najważniejsze leki będą dla nich dostępne za opłatą ryczałtową. Minister Łapiński zapowiedział, że lista refundacyjna będzie mogła być zmieniana co trzy miesiące. Ma to umożliwić wprowadzanie na nią nowych leków.

Ceny leków z ministerskiej listy będą obowiązywać dopiero od 10 kwietnia.

Nam udało się ustalić, że o kilkadziesiąt groszy stanieją m.in. jodid w tabletkach – używany przy zaburzeniach pracy hormonu tarczycy i lek przeciwalergiczny – zyrtec. Tańsze będzie też sojowe mleko dla noworodków. Zdrożeje natomiast enap – lek obniżający ciśnienie. Poprzednio kosztował w hurtowniach 1,70 zł, a nową cenę ustalono na 3, 73 zł. więcej trzeba będzie zapłacić też za humanę dla noworodków, której hurtową cenę podniesiono o ponad 2 złote.

Autor artykułu: (mac)

15 lat za zabójstwo

Friday, March 29th, 2002

Na 15 lat więzienia skazany został wczoraj 31-letni Arkadiusz C., który odpowiadał przed łódzkim Sądem Okręgowym za zabójstwo mieszkańca Pabianic.

- W ocenie sądu, kara 25 lat żądana przez prokuratora byłaby zbyt surowa – argumentowała sędzia Katarzyna Hawryś-Kamińska. W ocenie sądu, sam gospodarz podejmując w swoim mieszkaniu oskarżonego i jego partnerkę, sprowokował niestosownym zachowaniem to, co się później stało.

23-letniej Anecie O., oskarżonej o zacieranie śladów i niepowiadomienie policji, sąd wymierzył karę 1 roku więzienia z warunkowym zawieszeniem na 3 lata. Na ten czas sąd oddał młodą kobietę pod kuratorski dozór.

25 lutego zeszłego roku oskarżeni odwiedzili Mariana W. Wszyscy pili alkohol. W nocy doszło do zabójstwa gospodarza.
- Wypiłam za dużo alkoholu i straciłam świadomość – mówiła oskarżona. Potem dowiedziała się, że „Marian jest już zimny”, ale nie powiadomiła policji. Wyprała też spodnie partnera zabrudzone krwią.

Arkadiusz C. jeszcze raz pojawił się na miejscu zbrodni i wyniósł różne rzeczy warte 1.400 złotych.

Dał je na przechowanie 48-letniemu Krzysztofowi T., który też zasiadł na ławie oskarżonych. Jemu sąd wymierzył 2 lata więzienia z warunkowym zawieszeniem na 4 lata.

Wyrok nie jest prawomocny.

Autor artykułu: (st)

Oszuści przed rachmistrzami

Friday, March 29th, 2002

Dziś ostatni dzień zgłaszania kandydatów na rachmistrzów spisowych. Wcześniej jednak pojawili się już nawet oszuści podszywający się pod osoby przeprowadzające spis. W Ozorkowie dwa dni temu dwie dwudziestolatki pod pozorem spisu weszły do mieszkania i okradły starszą kobietę.

Tymczasem prawdziwy rachmistrz może zapukać do naszych drzwi dopiero 9 maja!

- Listy kandydatów nie są zamknięte, dlatego można jeszcze dziś złożyć swoje podanie w delegaturze – zapewnia Janusz Siemieniecki, zastępca miejskiego komisarza spisowego w Łodzi.

Spora grupa osób składała swoje podania w delegaturach wszystkich pięciu dzielnic miasta, jednak nie na wiele się to zdało. Komisje wyłaniały powtarzające się nazwiska i pozostawiały jedno podanie – w dzielnicy, w której mieszka kandydat.

- Spośród ponad 12 tys. chętnych wybierzemy 4 tys. osób, które skierujemy do przeszkolenia. Ci, którzy zostaną wybrani dowiedzą się o tym telefonicznie lub listownie – mówi J. Siemieniecki.

Rachmistrz musi być pełnoletni, mieć co najmniej średnie wykształcenie (dopuszcza się również zasadnicze zawodowe) i być osobą godnego zaufania. Ważny jest też czytelny charakter pisma. Każdy z ankieterów zostanie zatrudniony na umowę – zlecenie. Będzie musiał ukończyć tygodniowy kurs i złożyć przyrzeczenie o zachowaniu w tajemnicy danych. Za jej złamanie grozi do 3 lat więzienia.

Przeszkoleni rachmistrze mogą wyruszyć do pracy przy spisie dopiero 9 maja. Dzień wcześniej otrzymają wykaz mieszkań, które muszą odwiedzić, komplet materiałów spisowych i legitymację ze zdjęciem. Do 15 maja powinni odwiedzić wszystkich mieszkańców w swoim obwodzie i umówić się z nimi na spotkanie w terminie od 21 maja do 8 czerwca, kiedy odbędzie się Narodowy Powszechny Spis Ludności i Mieszkań.

Autor artykułu: (mal)

Zamknięta Piłsudskiego

Wednesday, March 27th, 2002

W związku z dzisiejszym meczem na stadionie Widzewa, należy spodziewać się utrudnień w ruchu pojazdów w okolicy stadionu przed i po meczu.

- Przede wszystkim apelujemy do kierowców o ostrożność i wyrozumiałość w stosunku do innych kierujących. Wzmożoną uwagą powinni wykazać się również piesi – mówi nadkom. Dariusz Micor z Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

- Mecz zaczyna się akurat w godzinach szczytu komunikacyjnego i z pewnością będą tworzyły się korki. Dlatego funkcjonariusze pokierują ruchem na skrzyżowaniach w okolicy stadionu. Po meczu na ok. 30 minut zostanie wyłączona z ruchu północna jezdnia al. Piłsudskiego od ronda Inwalidów do ul. Niciarnianej. Samochody jadące od strony ronda będą kierowane ulicą Puszkina do ulicy Przybyszewskiego.

Autor artykułu: (tj)

Widzew na… Wifamie

Wednesday, March 27th, 2002

Piłkarze Widzewa przygotowują się do sobotniego meczu z RKS Radomsko. Dla zawodników obydwu drużyn będzie to prestiżowe spotkanie, bo pierwsze w ekstraklasie. Któż nie chciałby w takim pojedynku odnieść sukcesu?

We wczorajszych zajęciach łódzkiej drużyny brało udział 24 zawodników, w tym także włączeni do pierwszoligowej kadry Suchomski, Chwastek, Rutka i Rybarczyk. Pół godziny przed treningiem zawodnicy poświęcili telewizji Canal Plus, która relacjonować będzie sobotni mecz. W piątek trener Dariusz Wdowczyk poda nazwiska osiemnastu piłkarzy, którzy będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz w Radomsku. Wiadomo, że nie zagra Arkadiusz Bąk, który musiał pauzować dwa mecze za żółte kartki.

Ze względu na mecz towarzyski Polska – Japonia łodzianie trenować będą dziś… w hali Wifamy. – Nasz stadion od rana będzie przygotowywany do podjęcia zacnych gości – mówi kierownik drużyny Tadeusz Gapiński.

- Szykują się ostatnie kosmetyczne prace na obiekcie i dlatego nie chcemy przeszkadzać. Dzięki uprzejmości dyrektora Wifamy pana Tomczyka skorzystamy z obiektu tego klubu. Na pewno podczas takiego treningu piłkarze wykonają wszystkie zaplanowane zadania – kończy popularny „Gapek”.

Autor artykułu: (hof)

Obejrzeli swoje błędy

Wednesday, March 27th, 2002

Na wczorajszym treningu ŁKS nie było tylko braci Brożków (Pawła i Piotra) oraz Karola Wójcika, którzy wzięli udział w konsultacji kadry narodowej juniorów.

Pozostali normalnie trenowali, a także obejrzeli zarejestrowany na kasecie wideo swój niefortunny występ w meczu przeciwko Hutnikowi Kraków. Popełnione błędy, i to dość liczne w tym pojedynku, komentowali odpowiednio szkoleniowcy ŁKS.

– Cóż, w piłce nożnej zdarzają się takie przypadki, że zespół w przekroju całego meczu bezsprzecznie lepszy schodzi z boiska pokonany – mówi trener Dariusz Wójtowicz.

Ta porażka nie stanowi jeszcze tragedii, ale była sygnałem alarmowym, że może do niej dojść, jeżeli w następnych spotkaniach nie będziemy w stanie zdobywać bramek i będziemy popełniać tak kardynalne błędy w grze obronnej. Jestem święcie przekonany, że już w piątkowej konfrontacji z Arką nasi kibice będą mieli okazję oklaskiwać nasze zwycięstwo.

Autor artykułu: (m. st.)

Wielki Tydzień

Monday, March 25th, 2002

Rozpoczął się Wielki Tydzień. Kościół obchodzi go w celu upamiętnienia ostatnich dni z życia Jezusa. Wielki Tydzień to okres bezpośredniego przygotowania do Wielkanocy.

Dla chrześcijan szczególnie ważne są trzy ostatnie dni (tzw. Triduum Paschalne): Wielki Czwartek (obchodzony na wspomnienie ostatniej wieczerzy), Wielki Piątek (dzień męki i śmierci Chrystusa) oraz Wielka Sobota. Ta ostatnia jest dniem szczególnie ważnym w kulturze polskiej z uwagi na zwyczaj święcenia pokarmów oraz odwiedzanie Grobu Pańskiego w świątyniach.

Autor artykułu: (MGr)

Wiosenny spacer po… śmietniku

Monday, March 25th, 2002

Setki butelek po napojach, sterty papierzysk, rowy zasłane odpadkami i gruzem zwracają uwagę każdego, kto wybiera się na spacer do łódzkiego lasu. Zagajniki i łąki wprost toną w śmieciach!

- Śnieg stopniał i odsłonił cały ten bałagan – mówi kierownik Dariusz Wrzos z Leśnictwa Miejskiego – Łódź.

Tragicznie jest w Łagiewnikach. W tamtejszych lasach można znaleźć wszystko: od plastikowych butelek po samochodowe wraki. Wystarczyło wejść kilkanaście metrów w las przy ul. Kasztelańskiej, by natknąć się na resztki pociętego samochodu.

Na skraju lasu, po lewej stronie za torami kolejowymi – koszmar: dzikie wysypisko wśród młodych brzózek. O dziwo, leśnicy sami wskazują ten punkt, jako tradycyjnie zaśmiecany. Dlaczego więc nikt tam nie zrobi porządku?

- Staramy się je wywozić, ale nie jesteśmy w stanie wyzbierać wszystkiego na raz – tłumaczy Dariusz Wrzos. – Codziennie 8 – 10 osób wyrusza do lasu, by sprzątać. Nie stać nas jednak na sfinansowanie armii ludzi, którzy zajmowaliby się tylko tym.

Niewiele lepiej jest w okolicach znajdującego się również na Kasztelańskiej zbiornika przeciwpożarowego i w pobliżu ul. Jaskółczej. Tam można się natknąć na wszystko, co już niepotrzebne w domu: od starych, pordzewiałych lodówek, poprzez tapczany i telewizory, na zgniłych jabłkach i kapuście skończywszy. Piesza wędrówka w tym rejonie w żaden sposób nie przyczyni się więc do dostarczenia płucom większej ilości świeżego powietrza. Wręcz przeciwnie – może doprowadzić do wystąpienia mdłości…

Podobne wrażenia można mieć po wizycie w niewielkim lasku w pobliżu ul. Puszkina na Widzewie. Stos metalowych puszek, papierów i butelek wita miłośników przyrody przy leśnej alejce w pobliżu stacji benzynowej. Przy ścieżkach piętrzą się połamane gałęzie, straszą zdewastowane ławki. To wystarczy, by żadna mama nie miała ochoty przyjść tu z dzieckiem karmić wiewiórki. Najgorzej jest jednak po zakończeniu giełdy samochodowej. Zwłaszcza gdy jest wietrzna pogoda. Wszelkie papiery i torebki foliowe lecą z wiatrem w stronę lasu i lądują na gałęziach drzew.

- Przykre jest, iż najwięcej śmieci pochodzi od naszych sąsiadów, czyli okolicznych mieszkańców i użytkowników działek rekreacyjnych – dodają leśnicy.

A już prawdziwy horror jest w pobliżu torów PKP. Można odnieść wrażenie, że nikt nie sprzątał tam od wielu miesięcy. Osoby, które wybierają się na przechadzkę lub przejażdżkę rowerową np. do parku 3 Maja przy ul. Kopcińskiego przechodząc wiaduktem od strony ul. Wydawniczej, wolą nie spoglądać w dół.

- Przychodzę tu na spacer z psem codziennie i jeszcze nigdy nie widziałem, żeby ktoś zbierał te paskudztwa leżące na torowisku – narzeka Stefan Misiak, mieszkaniec ulicy Narutowicza.

Tymczasem w PKP mówią krótko: tory istotnie rzadko są oczyszczane i nie zanosi się, żeby w najbliższym czasie coś się zmieniło. Tłumaczenie jest jedno – kolej jest tak zadłużona, że pieniędzy ledwie starcza na opłacenie ekip porządkujących dworce.
Więcej nadziei dają leśnicy. Obiecują, że za 2-3 tygodnie lasy będą posprzątane.

- W ciągu roku zbieramy w łódzkich lasach ok. 300 m sześciennych śmieci. To trzydzieści wypełnionych po brzegi ciężarówek – dodaje D. Wrzos. – Większość odpadów wywozimy właśnie na wiosnę.

Autor artykułu: (iwo)

Globalne zaślubiny

Monday, March 25th, 2002

Łódzkie urzędy stanu cywilnego udzieliły już pięciu ślubów na odległość. Trzy łodzianki wyszły za mąż za nieobecnych na własnym ślubie trzech Australijczyków, jedna poślubiła zaocznie Kanadyjczyka, a łodzianin przysiągł wierność małżeńską narzeczonej przebywającej podczas ceremonii w Izraelu.

- Wszyscy tak pobierający się państwo młodzi muszą mieć zgodę sądu – mówi kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Łódź – Centrum, Adek Kotuła.

- Jednocześnie sędziowie wyznaczają pełnomocnika, który w trakcie ceremonii reprezentuje nieobecnego pana młodego lub pannę młodą – dodaje Adek Kotuła.

Ślub na odległość przebiega identycznie jak tradycyjny. Ten kto zastępuje stronę nieobecną mówi: „Ja Jan Kowalski (nazwisko pełnomocnika) w imieniu tu nieobecnego Jana Nowaka (nazwisko nieobecnego młodego) uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z Marią Zawadą (nazwisko narzeczonej przybyłej na ceremonię) i przyrzekam, że uczynię wszystko, żeby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe. Ślub uprawomocnia się natychmiast. Po uroczystości niemal zawsze jest toast z lampką szampana dla gości, a nawet…wesele.

Płeć pełnomocnika nie ma żadnego znaczenia. Nieobecnego narzeczonego może zastąpić kobieta, a narzeczoną mężczyzna.
- Kilka razy widziałem ogromne zaskoczenie na twarzach gości, gdy zobaczyli na ślubnym kobiercu dwie panie lub dwóch panów – opowiada Adek Kotuła.

Autor artykułu: (mac)

Prezent na jubileusz

Thursday, March 21st, 2002

Wspaniały prezent sprawili piłkarze RKS Radomsko swojemu trenerowi Piotrowi Mandryszowi. Szkoleniowiec po raz setny prowadził drużynę RKS w ligowym pojedynku i jego team odniósł efektowne, w pełni zasłużone zwycięstwo.

Zapowiadał się mecz walki, a tymczasem drużyna gospodarzy przystąpiła do niego osłabiona brakiem trzech podstawowych, pauzujących za kartki zawodników: Bojarskiego, Kality i Leszczyńskiego. Rezerwowi potrafili jednak wykorzystać szansę i pokazać się z dobrej strony. Uwaga ta szczególnie dotyczy Marcina Folca. Młody zawodnik pokazał, że ma zmysł napastnika z prawdziwego zdarzenia.

Świetnie wykorzystał dwa dokładne podania partnerów. Mógł wpisać się po raz trzeci na listę strzelców, ale uderzając z pięciu metrów z ostrego kąta trafił w słupek.

Kto wie, jak potoczyłby się pojedynek gdyby, w 19 min. Jacek Dąbrowski pokonał w pojedynku sam na sam Adama Matyska. Bramkarz Radomska wykazał się refleksem godnym… powołania do reprezentacji.

Goście, którzy przystąpili do tego pojedynku osłabieni brakiem czterech podstawowych graczy, mieli jeszcze jedną szansę na wywiezienie z obcego boiska choćby punktu. Przy prowadzeniu RKS 1:0 znów pokazał się Dąbrowski. Po jego strzale piłka przeszła pod brzuchem Matyska, a potem zamiast trafić do bramki, poszybowała nad poprzeczką. Szczęście sprzyja lepszym – mówi sportowe przysłowie – i tak właśnie stało się tym razem.

KSZO miało dwie okazje, a RKS wypracował ich… co najmniej trzy razy więcej. Szczególnie końcówka pierwszej połowy dostarczyła kibicom sporo piłkarskich wrażeń. Akcja goniła akcję, przenosząc się z jednej strony boiska na drugą. Emocji w polu karnym obu drużyn nie brakowało, ale gol w tym okresie gry nie padł.

Radomsko potrafiło wykorzystać swoje szanse przy szybko rozgrywanym kontrataku. Dokładna wymiana piłek między szarżującymi graczami gospodarzy wprowadzała takie zamieszanie w szeregach gości, że kończyła się ona zdobyciem kolejnych bramek i bezcennych trzech ligowych punktów.

RKS Radomsko – KSZO Ostrowiec 3:0 (1:0).

1:0 – Folc (28, głową), 2:0 – Banaczek (57, głową), 3:0 – Folc (84). Żółta kartka: Pietrasiak (KSZO). Sędziował Krzysztof Słupik (Tarnów). Widzów 3000.

RKS: Matysek – 6, Nowak – 5 (68, Klepczyński – 1), Prokop – 5, Myśliński – 6, Lewandowski – 5, Jóźwiak – 6, Trzeciak – 4 (74, Kowalczyk – 2), Wojciechowski – 6, Banaczek – 6 (86, Pluta – 0), Moskalewicz – 6, Folc – 8.

KSZO: Kapsa – Krawiec, Unierzyski, Siara, Lasocki, Dąbrowski, Bilski, Pietrasiak (61, Żelazowski), Popiela (80, Sokołowski, Cetnarowicz (79, Grębowski), Małocha.

Autor artykułu: (pas)