- Nadal oficjalnie nie wiadomo jak zmieniły się ceny leków i ile pacjenci będą musieli dopłacać z własnej kieszeni do poszczególnych medykamentów – mówi dr Wojciech Giermaziak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi.
W środę minister zdrowia Mariusz Łapiński przedstawił nową listę leków refundowanych. Spis został wczoraj opublikowany w internecie.
- Nie podano jednak jeszcze pełnej listy – mówi Wojciech Giermaziak. – Nie wiadomo na przykład, ile będą kosztować leki dostępne tylko w szpitalach. A dopóki to nie zostanie określone, nie potrafię powiedzieć czy nowa lista jest korzystniejsza dla chorych, czy wręcz przeciwnie.
Farmaceuci twierdzą, że na razie nowe niższe ceny, o których mówi minister, spowodowane są głównie wynegocjowaniem korzystnych cen u producentów i dystrybutorów oraz obniżeniem marż w aptekach.
Jak dotąd w łódzkich aptekach pacjenci, którzy pytali o leki w niższej cenie, musieli odejść z kwitkiem.
- Pacjenci są zdezorientowani. Jedni chcą jak najszybciej wykupić recepty i zgromadzić zapasy, inni liczą na obniżkę – mówi Urszula Kołodziej, magister farmacji.
Według ministra zdrowia na nowej liście zyskają m.in. chorzy na cukrzycę. Do tej pory za jedną z insulin płacili 10 zł, a będą płacić 4 zł. Testy paskowe do mierzenia poziomu cukru we krwi będą dostępne nadal za opłatą ryczałtową – 2,5 zł. Finansowo zyskają też chorzy na chorobę wieńcową.
- Do jednego z leków stosowanych w tej chorobie pacjent dopłacał ok. 14,5 zł, a teraz będzie dopłacał ok. 9 zł – mówił w środę, podczas konferencji prasowej, minister Mariusz Łapiński.
Ma poprawić się również los osób cierpiących na hipercholesterolemię (znacznie podwyższony poziom cholesterolu). Do tej pory pacjenci ci nie mogli kupować statyn za niższą cenę. Również chorzy na nowotwór prostaty nie będą ponosili wyższych niż do tej pory kosztów farmakoterapii. Podobno najważniejsze leki będą dla nich dostępne za opłatą ryczałtową. Minister Łapiński zapowiedział, że lista refundacyjna będzie mogła być zmieniana co trzy miesiące. Ma to umożliwić wprowadzanie na nią nowych leków.
Ceny leków z ministerskiej listy będą obowiązywać dopiero od 10 kwietnia.
Nam udało się ustalić, że o kilkadziesiąt groszy stanieją m.in. jodid w tabletkach – używany przy zaburzeniach pracy hormonu tarczycy i lek przeciwalergiczny – zyrtec. Tańsze będzie też sojowe mleko dla noworodków. Zdrożeje natomiast enap – lek obniżający ciśnienie. Poprzednio kosztował w hurtowniach 1,70 zł, a nową cenę ustalono na 3, 73 zł. więcej trzeba będzie zapłacić też za humanę dla noworodków, której hurtową cenę podniesiono o ponad 2 złote.
Autor artykułu: (mac)