Archive for December, 2001

Zgładził kochankę – posiedzi 25 lat

Monday, December 31st, 2001

Na 25 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Łodzi 37-letniego Krzysztofa R., oskarżonego o zabójstwo kochanki. Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca, który wnosił o uniewinnienie swego klienta, a w przypadku uznania winy o zmianę kwalifikacji na łagodniejszą, złożył już w sądzie zapowiedź apelacji.

Tragedia rozegrała się w lipcową noc zeszłego roku w mieszkaniu oskarżonego w Pabianicach. Wieczorem przyszła tam Krystyna P. związana od pewnego czasu z podsądnym. Pili wino, potem gospodarz wyszedł do sklepu po następną butelkę.

- Kiedy wróciłem, Krystyna leżała na podłodze roznegliżowana i nieprzytomna – opowiadał. – Próbowałem ją ratować, a kiedy to nie dało efektu, wezwałem karetkę pogotowia. Lekarz stwierdził zgon. Bezpośrednią przyczyną były poważne urazy mózgu.

U oskarżonego psychiatrzy stwierdzili uzależnienie od alkoholu, organiczne uszkodzenie układu nerwowego i obniżoną sprawność intelektualną.

Autor artykułu: (st)

„Mikołaj”… zabrał

Saturday, December 29th, 2001

ŁKS miał wyjątkowo nieudane święta. Mikołaj zamiast przynieść klubowi prezent (choćby w postaci nowych potężnych sponsorów), to zabrał to, co jeszcze klub miał.

Biednemu wiatr w oczy… Złodzieje ukradli komputer z oprzyrządowaniem, fax, kserokopiarkę. W ten sposób sparaliżowali pracę klubowej administracji.

„Dobrze, że się ulitowali i zostawili jeden telefon – mówi dyrektor klubu – Tadeusz Koszalski – Dzięki temu mamy jaki taki kontakt ze światem. Mam wielki apel do kibiców i sympatyków ŁKS, którym przy tej okazji składam najserdeczniejsze życzenia noworoczne, żeby pomogli w odzyskaniu bezcennego dla nas sprzętu. Może gdzieś na bazarach, w którymś z komisów zobaczą nasze urządzenia.

Wtedy prosimy o natychmiastowy kontakt. Odzyskanie skradzionych rzeczy jest kapitalną sprawą dla normalnej pracy klubu”.

Autor artykułu: (p)

Sparing koszykarek ŁKS

Saturday, December 29th, 2001

Koszykarki ŁKS pracowicie spędzą dzisiejszą sobotę . Na dziś bowiem trenerzy łodzianek Dariusz Raczyński i Andrzej Nowakowski zaplanowali dla swoich podopiecznych grę szkolną.

O godzinie 13 w hali przy al. Unii ełkaesianki zmierzą się z wiceliderem pierwszej ligi AZS Toruń. Wstęp dla kibiców bezpłatny.

- Jaki jest cel sparingu? – pytamy trenera Raczyńskiego.

- Chcemy z przeciwnikiem, który nie zna dobrze naszej drużyny przećwiczyć kilka nowych wariantów taktycznych. Będziemy je chcieli zastosować 5 stycznia w bardzo ważnym dla nas meczu ekstraklasy w Olsztynie. Planujemy, że w dzisiejszym spotkaniu zagrają wszystkie zawodniczki z klubowej kadry, dlatego umówiliśmy się z trenerem toruńskiego zespołu, że sparing będzie miał trzy odsłony po 20 minut – kończy szkoleniowiec ŁKS.

Autor artykułu: (hof)

Na gwiazdkę dla najmłodszych

Thursday, December 27th, 2001

8 tysięcy gier o wartości prawie 300 tys. zł przeznaczyła łódzka firma Interkobo dla dzieci. Gry trafią do domów dziecka, świetlic środowiskowych, placówek opiekuńczych, a także do najbiedniejszych rodzin.

- W ten sposób chcemy rozświetlić uśmiechem twarze dzieci – powiedział „Expressowi” Zbigniew Kowalski z firmy Interkobo.
Ponieważ jednak nie jesteśmy w stanie odpowiednio rozdysponować wszystkich podarunków, zwróciliśmy się z prośbą o pomoc do Caritasu.

- Wszystkie gry trafią więc wpierw do nas, a następnie do najmłodszych – mówi ks. Jacek Ambrożczyk, zastępca dyr. Caritasu. – Chcemy je nie tylko rozdawać, ale również organizować zabawy dla dzieci, na których będziemy wręczać upominki.

8 tysięcy gier mieści się w 3 tirach. Tak dużo podarunków zmieści się tylko w piwnicach zaplecza katedry. Pierwsza część gier już niebawem zostanie przewieziona i już 27 grudnia trafi m.in. do dzieci z Domu Dziecka przy ul. Zuchów.

Łódzka firma przekazuje 5 rodzajów gier: „Sprytne małpki”, „Misiu łap rybkę”, „Kot i myszy”, „Cyrk”, „Kto złapie byka” – to zabawki skierowane do najmłodszych od lat 4, przy których świetnie bawią się również 14 – latkowie.

Autor artykułu: (TJ)

Zasypane cmentarze

Thursday, December 27th, 2001

Dni świąteczne to również czas na wspomnienie tych, którzy już odeszli. Jednak osoby, które chciały wybrać się na groby najbliższych musiały uzbroić się w sprzęt do odśnieżania.

Choć przed wigilią większość administracji cmentarzy odśnieżyła główne alejki, to porywisty
wiatr szybko je zawiewał. Aby dojść do mogił położonych w głębi cmentarzy trzeba było brnąć po kolana w śniegu.

- Byłam tu w sobotę i usunęłam z grobu sporo śniegu. Dziś nie widać nawet stroika, który położyłam – mówi Teresa Maciejewska, która przyszła w Boże Narodzenie do grobu męża na cmentarzu św. Rocha na Radogoszczu .

Nie zarobili również stojący pod bramami cmentarzy sprzedawcy zniczy.

- Od rana sprzedałem tylko jeden stroik i dwa znicze – usłyszeliśmy przy cmentarzu na ul. Ogrodowej.

Autor artykułu: (mal)

Prezent z lumpeksu

Thursday, December 27th, 2001

Coraz więcej osób kupuje stare ubrania tylko po to by zanieść je do schronisk dla bezdomnych lub PCK.

- Tacy klienci odwiedzają nas przede wszystkim zimą – opowiada Teresa Sowa, kierownik sklepu z używaną odzieżą. – Zjawiają się pod koniec tygodnia, kiedy to zwyczajowo wystawiamy najniższe ceny i od razu wyjawiają cel swojej wizyty.

Wśród kupujących stare ubrania z myślą o prezencie dla biednych najwięcej jest starszych pań.

- Same często chwalą się, że takie kupowanie „weszło im już w krew” i biegają po sklepach po każdym przypływie gotówki – mówi właściciel sklepu przy ul. Limanowskiego.

Mężczyzna zauważył, że tacy klienci biorą od razu po kilka kilogramów ciuchów.

- Pakują do reklamówek kurtki, szaliki lub swetry i targują się o każdą złotówkę – mówi.

W Łodzi kilogram starych czapek, swetrów i bielizny kosztuje od 3 do 16 zł. Za ubrania wiszące na wieszakach trzeba zapłacić od 10 do 40 zł.

Właściciele lumpeksów twierdzą, że jeśli pojawi się u nich sam potrzebujący, to najczęściej ubranie dostaje za darmo.

Autor artykułu: (mac)

Teatr z przestrogą

Friday, December 21st, 2001

Uczniowie łódzkich szkół mają się dowiadywać o szkodliwości stosowania używek w nietypowy sposób – oglądając przedstawienia. Program dotyczący uzależnień przygotował Miejski Ośrodek Profilaktyki i Terapii Uzależnień przy pomocy prywatnej szkoły podstawowej.

- Nie wystarczy mówić, że narkotyki czy alkohol są złe, bo to nie odniesie skutku. Należy szukać nowych form oddziaływania na młodego człowieka – uważa dr Paweł Czerniak, szef MOPiTU. – Zamysł narodził się już w 1999 r. w Łodzi, ale jakoś nie dane mu było zaistnieć i na stałe wejść do programów profilaktycznych realizowanych w naszym mieście.

Podczas zajęć wykorzystywane mają być sztuki według scenariuszy teatru „Zwierciadło” traktujące o problemach uzależnień. Potem powinny być omawiane i dyskutowane z młodzieżą przez pedagogów szkolnych.

20 bm. w kinie „Zachęta” zaprezentowano pierwszy program dotyczący problemu alkoholowego.

Autor artykułu: (iwo)

Wielka laba

Friday, December 21st, 2001

Dziś ostatni dzień zajęć szkolnych przed przerwą na Boże Narodzenie. Lekcji praktycznie już nie ma. W szkołach słychać kolędy. Wychowawcy w swoich klasach dzielą się opłatkiem z uczniami.

W klasowych wigiliach, w miarę możliwości, starają się uczestniczyć rodzice. W wigilijnych spotkaniach pracowników w wielu placówach oświatowych wezmą udział emeryci. Od jutra do 31 grudnia trwa świąteczna laba. Uczniowie i nauczyciele wrócą na lekcje 2 stycznia 2002 roku.

Przedszkola w dniach międzyświątecznych pracują normalnie. Spodziewają się, że jak co roku w tym okresie, rodzice przyprowadzą mniej dzieci. Dla wszystkich, które przyjdą, będą nieco luźniejsze zajęcia. W Przedszkolu Miejskim nr 100 – przy mniejszej frekwencji maluchów i starszaków – nauczycielki zamierzają uzupełnić dokumentację pracy dzieci. Szykuje się też konserwacja urządzeń i pastowanie podłóg. Słowem będą prace, które trudno wykonać przy komplecie wychowanków.

Przedszkolakom i uczniom życzymy dużo prezentów od Mikołaja oraz pogody na sanki.

Autor artykułu: (hal)

Wita „Stacja Nowa Gdynia”

Friday, December 21st, 2001

Oficjalnego otwarcia jeszcze nie było, ale największe w Polsce centrum sportu i rekreacji już przyjmuje swoich gości. Ośrodek „Stacja Nowa Gdynia” jest położony niemal na samej granicy Łodzi i Zgierza.

Wzbudzał ogromne zainteresowanie jeszcze podczas budowy, a teraz każdy może już przekonać się jak wysokiej jakości obiekt zyskali zwolennicy rekreacji.

Dopilnowano, by wszystkie szczegóły przyjętego projektu zostały dokładnie zrealizowane. Efekt mógłby zadowolić najwybredniejszych sportowców, ale nie tylko dla nich powstał ten ośrodek. Zgodnie z zamierzeniami obiekt będzie również służył rekreacji i rodzinnej rozrywce.

- Jest to pierwszy i jedyny w kraju sportowy obiekt z w pełni profesjonalnym wyposażeniem, w którym będzie mógł poćwiczyć każdy, kto lubi sport – powiedział nam powiedział Jacek Hibner dyrektor sportowy ośrodka rekreacyjnego „Stacja Nowa Gdynia”. – Oferujemy szeroką gamę zajęć rekreacyjnych dla naszych gości w każdym wieku.

Począwszy od dzieci w wieku przedszkolnym, poprzez młodzież i osoby dorosłe, aż do osób trzeciego wieku. Pragniemy zachęcić całe rodziny do skorzystania z naszej oferty. Na przykład tata będzie grał w tenisa, mama skorzysta ze zniżką z gabinetu odnowy biologicznej i zabiegów kosmetycznych, a dziecko już wkrótce będzie mogło pobawić się w tym czasie w sali zabaw. Uważam, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, będzie mógł wybrać zajęcia w dyscyplinie, która mu najbardziej odpowiada.

Klienci ośrodka mogą skorzystać z czterech kortów tenisowych, siłowni, sali do gier zespołowych, trzech kortów do squasha i kręgielni. Na przełomie lutego i marca przyszłego roku oddany zostanie do użytku hotel z restauracją gotowy przyjąć ponad sto osób. Zadbano o przyjemny wystrój wnętrz całego obiektu. Wszystkie pomieszczenia są starannie wykończone, utrzymane w wyjątkowej czystości, obłożone boazerią, która idealnie pasuje do ciepłych kolorów ścian.

Wydawałoby się, że w takim ośrodku ceny będą tylko dla bogaczy. Tymczasem gości ośrodka czeka niespodzianka. Koszty wynajmu zostały skalkulowane na średnim poziomie, aby każdy mógł pozwolić sobie na odwiedzenie „Stacji Nowa Gdynia”.

„W siłowni mamy najnowszej generacji sprzęt firmy Techno Gym, na którym rozgrzewali się uczestnicy rywalizacji w podnoszeniu ciężarów Igrzysk Olimpijskich w Sydney. Techno Gym będzie obecny także w Atenach – mówi Jacek Hibner. – Na kortach tenisowych położona jest nawierzchnia Taraflex, na której rozgrywane są turnieje ATP i Pucharu Davisa. Każdy będzie mógł przekonać się na jakiej wykładzinie grają Sampras, Rafter i inni czołowi tenisiści świata. W pozostałych salach sportowych wykładziny podłogowe również odpowiadają najwyższym międzynarodowym wymogom danej dyscypliny sportowej. Przygotowaliśmy 25 rodzajów zajęć aerobiku, które prowadzić będą profesjonalni instruktorzy.

Szczególnego polecenia warte są rzadkie odmiany aerobiku: cykling (aerobik na stacjonarnym rowerze) i body-ball (ćwiczenia z dużymi miękkimi piłkami). Nastawiamy się na wielką popularyzację squasha, badmintona, tenisa stołowego.

Według słów dyrektora Hibnera ośrodek „Stacja Nowa Gdynia” będzie oazą sportu i rekreacji, w którym będzie można zamieszkać w nowoczesnym hotelu, poćwiczyć, wypocząć, zjeść dobry obiad w restauracji, wypić kawę oraz porozmawiać w kafejce, pospacerować na łonie natury. A nad spokojem i bezpieczeństwem gości będą czuwali pracownicy ochrony.

Autor artykułu: (mm)

Napadł kobietę w lesie

Wednesday, December 19th, 2001

18 ran kłutych i ciętych zadał zaatakowanej w lesie kobiecie 18-letni Piotr P., skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Łodzi (19 kwietnia tego roku) na 15 lat więzienia.

- Kiedy uderzył mnie w szyję udawałam martwą i tylko dlatego ocalałam – mówiła pokrzywdzona.

Sprawa ta znalazła się wczoraj na wokandzie Sądu Apelacyjnego w Łodzi z wniosku obydwu procesowych stron. Prokurator domagał się kary 25 lat więzienia, obrońca wnosił o uniewinnienie od zarzutu napadu i próby zabójstwa.

Sąd II instancji nie zmienił kary, pozostało 15 lat.
Piotr P. odpowiadał jeszcze za dwa rozboje popełnione na nieletnich (zrabował rower górski i zegarek) i tylko do tych przestępstw się przyznał.

Wieczorem 9 września 1999 roku Jadwiga C. wracała z pracy rowerem.Gdy przejeżdżała przez las w Zielonej Górze koło Koluszek zaatakował ją nożem bardzo młody mężczyzna.

Kobieta prosiła: – zabierz wszystko tylko daruj mi życie. Chłopak na to – muszę cię zabić, bo widziałaś moją twarz.
Zrabował z portfela 210 złotych i uciekł.

Ranna przeżyła. Ostrze przecięło krtań i rekonwalescencja trwa do dziś nie gwarantując całkowitego powrotu do zdrowia.

Paweł P. z Łodzi został ujęty miesiąc po napadzie. Nie miał wtedy16 lat. Sąd rodzinny zdecydował jednak by zasiadł na ławie oskarżonych. Był już bowiem w „poprawczaku” za inne przestępstwa, a po ucieczce napadł na 2 chłopców niewiele od siebie młodszych.

Autor artykułu: (st)