Przemysław Urbaniak w ubiegłym sezonie był triumfatorem naszej klasyfikacji „Złote Buty” na najlepszego pierwszoligowego łódzkiego piłkarza. W trwających obecnie rozgrywkach także nie zawodzi, choć defensywa Widzewa, podobnie jak cały zespół, spisuje się znacznie słabiej niż w jesiennej rundzie.
- Od początku sezonu Widzew gra słabo. Dlaczego tak jest?
- Rzeczywiście oczekiwania były znacznie większe. Cztery porażki i tylko jedno zwycięstwo, to bardzo skromny dorobek. Trudno powiedzieć dlaczego tak się dzieje?
- Widzew traci dużo bramek.
- To fakt, również nie mogę zaprzeczyć. Tracimy gole i prezentujemy bardzo słabą skuteczność, to są nasze największe bolączki. Jesienią graliśmy znacznie lepiej w defensywie. Musimy się skoncentrować, każdy musi przemyśleć swoją dotychczasową grę, błędy, które popełnił i je wyeliminować. Gorzej to już być nie może.
- Na razie napastnicy nie strzelają goli. Wyręczają ich obrońcy i pomocnicy.
- Gra w nowoczesną piłkę polega na atakowaniu i bronieniu własnej bramki całym zespołem. Mniej ważne jest kto strzela te bramki, ważne by zdobywać punkty i wygrywać. Wiadomo, że od napastników oczekuje się zdobywania goli, a u nas na razie tak się nie dzieje. Miejmy nadzieję, że przez dwa tygodnie przerwy w ligowych rozgrywkach poprawimy naszą skuteczność. Nastawiamy się na wykonanie dużej pracy na zgrupowaniu w Spale, zrobimy wszystko żebyśmy grali lepiej, bo na dzień dzisiejszy jest tragicznie.
- W obronie zmienił się tylko jeden człowiek, odszedł Szymczyk, a defensywa przestała być monolitem?
- Przyszło jednak dużo nowych zawodników i trzeba czasu, by dobrze się ze sobą zgrać. Mimo wszystko nie powinniśmy tak często przegrywać, bo w niektórych meczach mieliśmy także znakomite sytuacje bramkowe, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać.
- Czy w obecnym składzie Widzew jest w stanie utrzymać miejsce w ekstraklasie, czy też musi się wzmocnić, by osiągnąć ten cel?
- Myślę, że Widzew w tym składzie personalnym nie powinien zajmować tak odległej pozycji. Jednak, gdy się nie wykorzystuje sprzyjających okazji do strzelenia bramek, brakuje szczęścia, to trudno wygrywać mecze. O to czy jest potrzeba wzmocnienia drużyny trzeba zapytać kogoś innego, nie do mnie należy odpowiedź na to pytanie.
- Przed wami zgrupowanie w Spale. Lubicie wyjeżdżać na obozy treningowe.
- Jesteśmy pracownikami klubu i musimy realizować wszystkie założenia szkoleniowe. Nie ma znaczenia, czy ktoś lubi wyjeżdżać czy nie. Musimy w Spale wykorzystać na tyle dobrze czas, by zacząć wychodzić z dołka, w którym się znaleźliśmy. Najbliższe spotkanie, które nas czeka to mecz z Polonią Warszawa. Wiadomo, że łatwo w nim o punkty nie będzie i będzie nas kosztowało bardzo dużo wysiłku. Liczymy na zwycięstwo, bo czas już przerwać pasmo niepowodzeń. Wygrana bardzo nas podbuduje psychicznie i pozwoli spokojniej grać w kolejnych meczach.
Zobacz też:
Skarb Kibica – rezultaty, tabele, składy
Autor artykułu: (mm)