Archive for July, 2001

Julcimar w RKS Radomsko

Tuesday, July 24th, 2001

Słowa mówione mają to do siebie, że są ulotne, właściwie do niczego nie zobowiązujące. Ale nawet wyrażone na piśmie, co wykazują liczne doświadczenia, mogą być różnie interpretowane, w zależności od potrzeby chwili.

Prezes Antoni Ptak obiecał przed kilku tygodniami w formie pisemnego listu, a następnie potwierdził w wywiadzie dla „Expressu Ilustrowanego”, że przekaże (wypożyczy nieodpłatnie) wszystkich piłkarzy z Piotrcovii Ptak, których zażyczy sobie ŁKS. Postawił przy tym warunek: klub z al. Unii musi się dogadać z piłkarzami. I ten warunek został przez ŁKS spełniony: czwórka zawodników (Brazylijczyk Julcimar, Michał Łabędzki, Michał Buchowicz i Marcin Krysiński) podpisała z klubem umowy.

Cóż z tego, kiedy wczoraj niespodziewanie działacze Piotrcovii Ptak, oznajmili, że nie wyrażają zgody na grę Julcimara w ŁKS, ponieważ ma on występować w zespole beniaminka I ligi RKS Fameg Radomsko. I tak to od wczoraj Julcimar trenuje już w Radomsku i wszystko wskazuje na to, że już w najbliższym meczu bronić będzie barw RKS. Ta decyzja Piotrcovii Ptak, za którą z całą pewnością stoi sam prezes Antoni Ptak, dalszego komentarza już nie wymaga.

Autor artykułu: m. st.

Będą sponsorzy ŁTŻ?

Tuesday, July 24th, 2001

W Łodzi, począwszy od pierwszych lat powojennych, sport żużlowy cieszył się dużą popularnością, w swym szczytowym okresie nie mniejszą od piłki nożnej. A i obecnie, mimo że drużyna ŁTŻ do czołówki krajowej nie należy, na zawody przychodzi, często z całymi rodzinami, po kilka tysięcy sympatyków „czarnego sportu”.

Nic przeto dziwnego, że ŁTŻ, mimo wsparcia różnych firm, nadal boryka się z kłopotami finansowymi. Dlatego każda pomoc ludzi dobrej woli jest w klubie witana z dużą radością. Do tego grona zalicza się ostatnio również Ignacy Petecki, prowadzący znaną firmę „Petecki”, który zdecydował się sponsorować czołowego żużlowca ŁTŻ Jarosława Łukaszewskiego.

– Czy od dawna interesuje się pan żużlem?

– Będzie pan, redaktorze, zaskoczony, kiedy wyznam, że po raz pierwszy byłem na meczu żużlowym dopiero przed kilku tygodniami – słyszymy w odpowiedzi. Namówiono mnie, żebym włączył się do sponsorowania ŁTŻ. I na to przystałem, ponieważ, na miarę swych możliwości, od dawna staram się wspomagać sport łódzki. Jeżeli chodzi o ŁTŻ to prowadzę rozmowy z dwiema poważnymi firmami, aby wsparły one finansowo, w dość sporym wymiarze, łódzkich żużlowców. Chodzi o dalszy, pomyślny rozwój „czarnego sportu” w naszym mieście.

– A kogo jeszcze pańska firma sponsoruje?

– Ostatnio wyścig kolarski w Łasku. Mam też zamiar wspomóc, ze względu na bogatą tradycję, I – ligową drużynę koszykówki żeńskiej ŁKS, nie mówiąc o akcjach charytatywnych mej firmy, na przykład, dla domów dziecka.

Autor artykułu: m. st.

Bez Bogusza z Zagłębiem

Saturday, July 21st, 2001

Dziś piłkarze ekstraklasy rozpoczną nowy sezon. Widzew zainauguruje rozgrywki przed własną publicznością. Podopieczni trenera Marka Kusty na stadionie przy al. Piłsudskiego podejmować będą o godzinie 17.30 Zagłębie Lubin.

Wczoraj do wieczora trwały pertraktacje z zawodnikami, którzy jeszcze nie podpisali kontraktów z łódzkim klubem. Główny menedżer Andrzej Grajewski przyjechał specjalnie z Niemiec. Niestety, nie doszedł do porozumienia z Danielem Boguszem, który na pewno dziś nie zgra z Zagłębiem.
Obrońca nie wyklucza jednak występów w łódzkiej drużynie, ale podkreśla, że nie może się decydować na podpisanie umowy z Widzewem bez zastanowienia.

- Dopiero wczoraj łódzki klub zaproponował mi nowy kontrakt – mówi Bogusz.

- Do piątku nikt ze mną nie rozmawiał na temat dalszej gry w drużynie z al. Piłsudskiego, choć sezon skończył się w połowie czerwca. Nie mogę tak od razu podpisywać dokumentów. Muszę się najpierw spokojnie zastanowić i przeanalizować je – kończy piłkarz.

Grajewski rozmawiał również z Marcinem Zającem i Sławomirem Olszewskim. Także w tym wypadku nie osiągnięto porozumienia i obydwaj piłkarze, którym skończyły się kontrakty z Widzewem, nie podpisali nowych.

W dzisiejszym spotkaniu z Zagłębiem nie wystąpią także dwa inni piłkarze, którzy podpisali kontrakty Marcin Ludwikowski i Sławomir Suchomski. Choć obydwaj chcą grać w Widzewie, to jednak nie mogli zostać potwierdzeni przez PZPN, ponieważ do Polski nie dotarły jeszcze ich certyfikaty z Niemiec. Obydwaj piłkarze w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu występowali w amatorskiej drużynie Havelse.

Z tego względu drugim bramkarzem zostanie Olczyk, który też został zgłoszony do pierwszoligowych rozgrywek.
Łodzianie najprawdopodobniej rozpoczną mecz w ustawieniu: Piekutowski – Jop, Urbaniak, Rutka – Wilk, Bocian, I. Steśko, A. Steśko, Wiechowski – Dubicki, Pińkowski.

Autor artykułu: (hof)

Jacek Machciński trenerem Włókniarza?

Saturday, July 21st, 2001

Jak nas poinformował wiceprezes Włókniarza Pabianice Zbigniew Macierzyński, jednym z kandydatów na objęcie posady szkoleniowca IV-ligowej drużyny z Pabianic jest znany trener Jacek Machiński. „Nie zaprzeczam, ale i nie potwierdzam” – powiedział nam trener Machciński. Jak wiadomo, z funkcji tej zrezygnował Dariusz Sowiński. Z Włókniarza, niestety, odchodzą wszyscy najlepsi piłkarze, z uwagi na poważne finansowe kłopoty klubu.

Autor artykułu: (dk)

Koniec remontu

Saturday, July 21st, 2001

Na ul. Wojska Polskiego…
W najbliższy wtorek zmodernizowany fragment ul. Wojska Polskiego (od ul. Łagiewnickiej do Franciszkańskiej) zostanie otwarty dla ruchu.

Modernizacja ul. Wojska Polskiego rozpoczęła się dwa miesiące temu – 21 maja. W tym czasie przebudowano 340-metrowy odcinek jezdni, wybudowano chodniki z kostki brukowej i torowisko tramwajowe (są to tak zwane tory węgierskie – szyny umieszczone są w gumowej otulinie, a przestrzeń między nimi wypełniają betonowe płyty, a nie asfalt). Wyremontowano także sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu Wojska Polskiego-Franciszkańska.

Łącznie modernizacja kosztowała 2,3 miliona złotych.
Przebudowa ul. Wojska Polskiego to kolejny etap prac prowadzonych w tym rejonie – jesienią ubiegłego roku przebudowano skrzyżowania ul. Zgierskiej z Wojska Polskiego i Zgierskiej z Lutomierską, a w najbliższych dniach rozpocznie się remont ul. Nowomiejskiej.

Tu na 419-metrowym odcinku – od ul. Zgierskiej 16 do skrzyżowania z ul. Ogrodową/Północną – zmodernizowana będzie zarówno sama jezdnia (nawierzchnia nie będzie asfaltowa, stanowić ją będzie – tak jak dziś – kostka), jak i torowisko tramwajowe.

Autor artykułu: (SiM)

Lis skorzystał z… przerwy obiadowej

Thursday, July 19th, 2001

Wczoraj służby inżyniera miasta i pracownik schroniska dla zwierząt polowały na lisa, który schronił się na terenie prywatnej posesji przy ul. Prądzyńskiego. Niewykluczone, że był chory.

W południe mieszkaniec Łodzi zaalarmował służby inżyniera miasta, że na terenie posesji znajduje się wściekły lis. Na miejsce przyjechał pracownik służb miejskich. Zmokniętego lisa znalazł pod choinką. Zwierzaka pilnował pies właścicieli, młody owczarek niemiecki.

- Obskakiwał rudzielca, ale nie dotykał i nie robił mu krzywdy – opowiada pracownik wydziału inżynierii miasta obecny na miejscu zdarzenia.

- Podejrzewaliśmy, że lis może mieć wściekliznę. Zaalarmowaliśmy schronisko dla zwierząt. Ich pracownik miał złapać zwierzę i zabrać na obserwację.
Gdy jednak przyjechał na ul. Prądzyńskiego lisa już nie było. Kilka minut wcześniej opiekunka wilczura zawołała psa na obiad. Bez wahania opuścił lisa, a ten nie czekając schował się między choinkami.

Autor artykułu: (LB)

Czy tylko błąd w lekarskiej sztuce?

Thursday, July 19th, 2001

50 tysięcy złotych domaga się ojciec 4-letniej dziewczynki od szpitala im. Korczaka. Mała pacjentka znalazła się na oddziale okulistycznym, gdzie miano jej usunąć zeza. Po zabiegu dziecko utraciło widzenie w oku. Za to nieszczęście ojciec obwinia szpital.

Operacja odbyła się 28 grudnia ubiegłego roku. W dwa dni później lekarze stwierdzili zator gałęzi tętnicy siatkówki. Po konsultacji rozpoczęto leczenie, które nie dało jednak żadnych efektów. Dziewczynka przestała widzieć na to oko. Powód twierdzi, że leczenie było spóźnione i przypisuje lekarzom błąd w sztuce.

- Zator wykryty wcześniej dawał dużą szansę w odzyskaniu widzenia – napisał w pozwie jego pełnomocnik.
Po wyjściu ze szpitala dziecko konsultowali lekarze z przyklinicznej poradni okulistycznej w Katowicach. Specjaliści stwierdzili, że nie ma już żadnych możliwości przywrócenia wzroku w operowanym oku.
Autor pozwu wnosi o powołanie biegłego specjalisty z zakresu okulistyki dziecięcej.

Autor artykułu: (st)

Nadzieja w wojewodzie

Thursday, July 19th, 2001

Nadal walczymy o swój byt – mówią kupcy z „Czerwonego Rynku”
Sprawa „Czerwonego Rynku” nadal nie jest rozwiązana. Co prawda od 1 lipca targowisko oficjalnie już nie istnieje, ale przez cały czas handluje na nim grupka kupców.

- Chcemy uczciwie zarabiać na chleb, a ta możliwość jest nam odbierana – mówią.

- Mimo wszystko mamy nadzieję, że wreszcie wszystko się wyjaśni i będziemy normalnie handlować.
Zainteresowanie problemem rynku przy ul. Rzgowskiej wyraził wojewoda łódzki Michał Kasiński. Zwrócił się do prezydenta Łodzi, by ponownie przeanalizowano zasadność decyzji o likwidacji rynku oraz rozważenie możliwości wstrzymania likwidacji do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi.

Ponadto wojewoda zlecił służbom nadzoru budowlanego sprawdzenie, czy pojawienie się 5 lipca wywrotek i buldożerów oraz próba usunięcia z targowiska płyt, były zgodne z prawem budowlanym.

Autor artykułu: (TJ)

Triathlon w Łodzi.

Tuesday, July 17th, 2001

W niedzielę na Stawach Stefańskiego.
W niedzielę 22 lipca br. na Stawach Stefańskiego odbędą się zawody triathlonowe na dystansie sprinterskim. Będzie to pierwsza tak duża i oficjalna impreza w tej dyscyplinie sportu.

Uczestnicy będą mieli do pokonania 750 m wpław, 20 km na rowerze oraz 5 km biegu wokół stawu. Każdy może zgłosić się do rywalizacji, spróbować własnych sił, pod warunkiem, że potrafi dobrze pływać, posiada własny rower i co najważniejsze odpowiedni stan zdrowia.

Zgłoszenia uczestnictwa należy przesłać na adres jednego z organizatorów – TKKF Jedność przy ul. Rzgowskiej 2a, tel. 6849347. Według programu zgłoszenia przyjmowane będą także przed zawodami od godz. 10.00 w biurze zawodów, które mieścić się będzie nad Stawami Stefańskiego w Ośrodku Sportu i Rekreacji Łódź – Górna. Opłata startowa wynosi 10 zł dla zawodników-amatorów z Łodzi oraz 20 zł dla uczestników z innych miejscowości.

Zawodnicy będą sklasyfikowani w następujących kategoriach: F – kobiety open, M – mężczyźni open, Ał – Amatorzy łodzianie, Wa – weterani (40-49), Wb – (50-59), Wc – (60-69).

Autor artykułu: (mm)

Widzew z Boguszem

Tuesday, July 17th, 2001

Piłkarze Widzewa po sobotnim sparingu z GKS Bełchatów niedzielę mieli wolną. Wczorajsze zajęcia trener Marek Kusto wyznaczył na godzinę 17.30.
W zajęciach łódzkiej drużyny brał udział Daniel Bogusz. Widzewski obrońca przez ostatnie trzy tygodnie był na testach w drugoligowej Arminii Bielefeld.

- Co z ewentualnym transferem Bogusza do Niemiec? – pytamy głównego menedżera Widzewa Andrzeja Grajewskiego.

- Niemcy nie podjęli jeszcze żadnej decyzji. Zapewne działacze Arminii zastanawiają się, bo na pozycji jest jeszcze trzech innych zawodników.

- Lepsi od widzewiaka?

- Mają jedną niewątpliwą zaletę. Albańczyk, Chorwat i Turek mają swoje karty i nic nie będą kosztowali drużynę z Bielefeld.

- Jeśli transfer do Arminii nie dojdzie do skutku, czy Bogusz wystąpi w sobotnim spotkaniu z Zagłębiem?

- Jeśli trener Kusto będzie widział go w składzie, to dlaczego nie – kończy Grajewski.
W treningu nadal nie brali udziału Marcin Zając i Sławomir Olszewski, ale oglądali poczynania kolegów z trybuny. Podobnie jak Rafał Pawlak. Szkoleniowcy wiedzą dobrze jak ważną sprawą jest zatrzymanie Olszewskiego w łódzkim klubie, bowiem w pierwszoligowej kadrze jest zaledwie jeden bramkarz Adam Piekutowski.

- Jaki jest pański status? – pytamy Pawlaka.

- Dogadałem się z panem Grajewskim i jestem wolnym zawodnikiem.

- Gdzie pan będzie grał?

- Tego jeszcze nie wiem.

- Kusi pana RKS Radomsko.

- Nie przeczę, że rozmawiałem z prezesem Dąbrowskim. Kilku ludzi szuka mi klubu poza granicami naszego kraju.

- Jeśli nie znajdą do soboty?

- To zagram w polskim pierwszoligowym zespole.
We wczorajszych zajęciach nie brali udziału Sławomir Suchomski i Marek Szemoński, którzy załatwiali sprawy w swoich rodzinnych miastach.
Wszystko wskazuje na to, że wreszcie będzie się można dodzwonić do Widzewa. Wczoraj zostały spłacone zaległości w telekomunikacji i wkrótce znów powinny działać telefony w klubie przy al. Piłsudskiego.

Autor artykułu: (hof)