Archive for April, 2001

Uhonorujemy “łowcę złodziei”

Friday, April 20th, 2001

W poniedziałek, 23 kwietnia w restauracji “Grzegorski” przy ul. Piotrkowskiej 97 odbędzie się uroczysta kolacja wydana na cześć Pawła Krajewskiego, łodzianina, który zareagował na krzyk napadniętej kobiety, złapał złodzieja i odzyskał skradzioną torebkę.

Nie jest to pierwszy taki wyczyn pana Pawła. Mężczyzna wielokrotnie łapał bandytów, którzy na jego oczach dokonywali przestępstw, dlatego nadaliśmy mu przydomek “łowca złodziei”. Paweł Krajewski jest drugim w tym roku łodzianinem, który otrzyma tytuł Człowieka Miesiąca.

Przypomnijmy: akcję pod nazwą “Człowiek Miesiąca”, podczas której honorujemy bohaterów, nie wahających się interweniować, gdy komuś dzieje się krzywda – organizują trzy łódzkie media: “Express Ilustrowany”, radio ESKA i TV “TOYA”.

Bohaterowie otrzymują od nas pamiątkowe dyplomy, a król łódzkich restauratorów Grzegorz Zieliński wydaje na ich cześć uroczyste kolacje. W ubiegłym roku nagrodziliśmy 13 takich osób. Nasz tegoroczny “zwyczajny niezwyczajny” – Paweł Krajewski jest ojcem dwojga dzieci. Dzięki jego odwadze, policji udało się złapać bandytę, który wraz z kolegami od dłuższego czasu terroryzował rejon ul. Paderewskiego. Przestępca przebywając na tzw. niepowrocie z zakładu karnego napadał na starsze kobiety i kradł im torebki. Broniącym się ofiarom łamał ręce.

Autor artykułu: (MGr)

Akcja “Poszukiwany”

Friday, April 20th, 2001

Łódzka policja zakończyła trwającą od kilku dni szeroko zakrojoną akcję wymierzoną w przestępców poszukiwanych listami gończymi i osoby podejrzewane o popełnienie przestępstw, ukrywające się przed wymiarem sprawiedliwości.

Funkcjonariusze sekcji kryminalnej KMP zatrzymali 87 osób. Wśród nich są groźni włamywacze, oszuści i pospolici złodzieje.

43-letni Bogdan J. ukrywał się w mieszkaniu swojej konkubiny. Gdy usłyszał, że do drzwi dobija się policja, schował się do… wersalki. 34-letni Jacek R. podawał się za… swojego siostrzeńca.

Podczas akcji „Poszukiwany” odnaleziono także sześciu zaginionych.

Autor artykułu: (em)

Czyje Jumbo?

Wednesday, April 18th, 2001

Będzie jeszcze 40 Biedronek
W Łodzi rozeszły się pogłoski, że hipermarket Jumbo został sprzedany konkurencyjnej firmie, obecnej także na łódzkim rynku.

Plotki wzięły się prawdopodobnie stąd, że portugalski koncern Jeronimo Martins, który jest właścicielem sieci, zapowiedział restrukturyzację. Firma rozpatruje jedną z możliwości, jaką jest sprzedaż hipermarketów Jumbo i hurtowni Eurocash. Nie sprecyzowano jednak o które hipermarkety chodzi.

- Nie dotarły do nas żadne informacje na ten temat – powiedziała nam Małgorzata Spychała z Jeronimo Martins w Poznaniu.

Wiadomo natomiast, że koncern nie pozbędzie się dyskontów spożywczych Biedronka. Portugalczycy zapewniają, że nie zrezygnują z zaplanowanych w Polsce inwestycji, na które przeznaczyli 50 mln euro. W tym roku chcą otworzyć jeszcze 40 Biedronek. W Łodzi jest najwięcej tego typu sklepów – bo aż kilkanaście.

Autor artykułu: (MR)

Benzyna nie tanieje latem…

Wednesday, April 18th, 2001

W tym roku drożała już 11 razy
Przed wakacjami czeka nas kolejna poważna podwyżka cen paliw. 1 czerwca wzrośnie bowiem, już drugi raz w tym roku, podatek akcyzowy od benzyny i oleju napędowego. Jeśli nie zneutralizują go inne czynniki (np. wzrost kursu złotówki), litr paliwa zdrożeje 1 czerwca o ok 10 gr.

Tymczasem nawet bez zmian w akcyzie benzyna drożała już w tym roku 11 razy. Ostatniej tzw. korekty cen PKN „Orlen” i Rafineria Gdańska dokonały tuż przed świętami. Ireneusz Wypych, rzecznik prasowy PKN „Orlen”, jako najważniejszy powód tegorocznych podwyżek podaje wzrost kosztów produkcji paliwa.

- Baryłka ropy kosztuje teraz 27 dol. Jest to cena, która satysfakcjonuje kraje OPEC. Nie należy więc spodziewać się nagłego ograniczenia wydobycia ropy, ani dalszego wzrostu jej cen, toteż z tego powodu benzyna raptownie raczej nie zdrożeje – uspokaja Ireneusz Wypych.

Rzecznik PKN przyznaje natomiast, że sezon letni, to każdego roku czas, kiedy paliwa są najdroższe, bo wtedy zapotrzebowanie na nie jest największe.

Wczoraj na większości łódzkich stacji przedświąteczne podwyżki cen u producentów nie były jeszcze odczuwalne. Ponieważ jednak ceny paliw w dystrybutorach PKN „Orlen” wzrosły, nowych cenników spodziewali się w każdej chwili także kierownicy stacji innych koncernów.

O godz. 11 w Łodzi obowiązywały następujące ceny:
PKN „Orlen” (ul. Kusocińskiego) – U95 i Pb95: 3,23 zł, Pb98: 3,41 zł, ON: 2,60 zł;
„Aral” (al. Włókniarzy) – U95 i Pb95: 3,12 zł, Pb98: 3,38 zł, ON: 2,59 zł;
„Statoil” (al. Włókniarzy) – U95 i Pb95: 3,16 zł, Pb 98: 3,46 zł, ON: 2,62 zł;
„Jet” (al. Piłsudskiego) – U95 i Pb95: 3,11 zł, Pb98: 3,39 zł, ON: 2,57 zł.

Oto ceny obowiązujące na większości łódzkich stacji 1 stycznia br.: U95 i Pb95 – 2,95 zł, Pb98 – 3,25 zł, ON – 2,68 zł.

Autor artykułu: (M.T.)

Łatwiej wypocząć niż zarobić…

Wednesday, April 18th, 2001

Przed nami długi, długi weekend…
Wielkanoc ledwo za nami, a już tematem rozmów staje się kolejna wizja błogiego nieróbstwa – rekordowo długi weekend na przełomie kwietnia i maja. Wystarczą 3 dni urlopu – 30 kwietnia, 2 i 4 maja – by skorzystać z dziewięciu dni laby.

Wielu łodzian ma na to ochotę. Tak wielu, że zaczyna to martwić nawet Andrzeja Kozorisa, wiceszefa Rady Województwa Łódzkiego OPZZ.

- Trudno przez to powiedzieć ile osób weźmie udział w naszej 1-majowej manifestacji, przemarszu i pikniku na Starym Rynku – mówi Kozoris. Jednak wielu nie ma szans, by wyrwać się na dłużej z miasta. Na przykład – pracownicy banków, albo przedszkolanki.

- Nasze placówki będą otwarte tak jak w każdy dzień powszedni. Jeśli ktoś zaplanował w środę lub w piątek załatwić sprawę w banku, nie będzie miał z tym żadnego problemu – zapewnia Dorota Ossowska, ekspert banku PKO BP.
To samo usłyszeliśmy w łódzkim biurze obsługi klienta sieci komórkowej Idea.

Rodzice przedszkolaków pracujący podczas długiego majowego weekendu nie powinni mieć najmniejszch kłopotów z zapewnieniem dzieciom opieki. Decyzją Wydziału Edukacji UMŁ – jak we wszystkie robocze dni – 157 miejskich przedszkoli ma obowiązek prowadzenia zajęć i zapewniania posiłku dla tylu dzieci, ile się zgłosi. Placówki nie mogą żądać od rodziców by wcześniej uprzedzali o ewentualnej nieobecności dzieci.

Na łodzian chcących zapłacić rachunki czekać też będą otwarte kasy gazowni. Nie powinno też być kłopotu ze zgłoszeniem samochodowej stłuczki w I inspektoracie PZU ani z załatwieniem spraw w urzędach. – Ani ostatni dzień kwietnia ani 2 czy 4 maja nie są dniami wolnymi – mówi Jolanta Markuszewska, rzecznik prezydenta Łodzi. – Pewnie niektórzy pracownicy będą chcieli skorzystać z długiego weekendu, ale ich nieobecność nie zdezorganizuje pracy i obsługi klientów. Pracować będzie też Urząd Wojewódzki. Kto zechciałby się udać do Urzędu Marszałkowskiego, też nie powinien pocałować klamki w żadnym pokoju.

Do woli pochodzić po wszystkich urzędach będzie mogło kilkudziesięciu pracowników firmy Ola Styl Studio Mody, bo ich czeka dziewięć dni wolnego – firma nie pracuje. Wolne czeka też prawdopodobnie pracowników łódzkiego Energopolu. Do zamknięcia szykuje się również wiele firm usługowych. Mirosław Zięba, właściciel biura pośrednictwa obrotu nieruchomościami jeszcze się zastanawia, czy dać wolne swym pracownikom.

W Amcor Polska pracownicy pozostaną przy maszynach. W biurach firmy dyżurować będą jednak tylko niektórzy.
Do wczoraj ze szkół podstawowych i gimnazjów do miejskiego Wydziału Edukacji nie wpłynęła ani jedna prośba o zgodę na wolny 4 maja. XXVI LO, jako pierwsze spośród szkół średnich, poinformowało, że zamierza odwołać zajęcia 4 maja, a lekcje poprowadzić 15 czerwca.

- U nas w długie weekendy frekwencja jest fatalna. Zajęcia opuszcza nawet połowa młodzieży – przyznaje dyrektor Zespołu Szkół Chemicznych, Tadeusz Wasiak. – Dlatego 2 maja już odpracowaliśmy, a nad wolnym 4 maja poważnie się zastanawiamy.

O ile dzieci i młodzież z każdej okazji laby korzystają z radością, to większość dorosłych łodzian mających okazję na początku maja pracować, dwa razy zastanowi się, nim poniecha okazji do zarobienia paru złotych. Tak jak taksówkarze.

- Chociaż w czasie długiego weekendu ruch i tak będzie pewnie kiepski, to mało który z kierowców wyjeżdża z miasta – mówi Mariusz Bedyniak, dyrektor tele taxi 400 400. – Łódzka recesja dotknęła wszystkie firmy taksówkowe. Klientów ubywa, ludzie biednieją. Większość szuka raczej okazji do zarobku niż do wypoczynku.

Na szczęście dla firm turystycznych są jednak i tacy. Na tanie oferty kilkudniowych zagranicznych majówek chętni znaleźli się bardzo szybko.

Autor artykułu: (kow.) (hal)

Będzie równiej

Friday, April 13th, 2001

Pod koniec przyszłego tygodnia rozpocznie się układanie nowej nawierzchni na ok. 30-metrowym odcinku al. Piłudskiego – tuż przy skrzyżowaniu z ul. Kilińskiego.

- Na razie wykonano frezowanie na głębokość 2 centymetrów (czyli „zdrapano” nierówności jezdni – przyp. red.) – mówi Stanisław Zdrajkowski, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Transportu Publicznego UMŁ. – Na w ten sposób przygotowanej jezdni, po świętach – chcemy przeczekać wzmożony, przedświąteczny ruch samochodów – położona zostanie nowa nawierzchnia.

Jezdnia al. Piłsudskiego w stronę Retkini nie była modernizowana już od dość dawna – od 1994 roku (jezdnię w kierunku Widzewa remontowano dwa lata temu). Na rok 2004 zaplanowano rozpoczęcie poważniejszej przebudowy al. Piłudskiego stąd decyzja, żeby obecnie zastosować tanią technologię – ułożyć cienką warstwę asfaltu na zimno

Autor artykułu: SiM

Łodzianie gonią czołówkę

Friday, April 13th, 2001

Jeśli piłkarze Widzewa zwyciężą dziś Zagłębie, do będącej od dawna tuż za czołówką drużyny lubińskiej łodzianie będą mieli tylko 3 punkty straty.

W przypadku triumfu podopiecznych trenera Marka Koniarka i porażki Katowic na własnym boisku z Amiką Wronki (jesienią 1:1), łodzianie mogą wskoczyć już na siódme miejsce w tabeli.

Mająca tyle samo punktów, co Widzew, drużyna Odry Wodzisław podejmuje na własnym boisku ostatni w tabeli Orlen Płock. Jesienią wygrali wodzisławianie 2:1, teraz taki sam wynik, spowodowałby dymisję trenera Orlenu Dariusza Wdowczyka.

Dwunasty w tabeli zespół Groclinu gra na własnym boisku z czternastym Ruchem Radzionków. Jesienią wygrał Ruch 2:1.
Odmieniony choćby po zmianie trenera (jest nim teraz Janusz Wójcik) Śląsk gra w Olsztynie ze Stomilem. Jesienią wygrali olszytnianie 1:0.

Będący w trudnej sytuacji przedostatni w tabeli Górnik Zabrze podejmuje u siebie Legię Warszawa (jesienią 1:1). Zabrzanom ciężko będzie o punkty.

Trudne zadanie przed chorzowskim Ruchem, który gra w Warszawie z Polonią. Jesienią 3:0.

W meczu na szczycie wicelider Pogoń Szczecin podejmuje lidera Wisłę Kraków. Jesienią Pogoń wygrała 2:1.

Autor artykułu: dk

Nie przegrali od 12 lat!

Friday, April 13th, 2001

Piłkarze Widzewa nie przegrali z Zagłębiem Lubin w Łodzi od blisko 12 lat. Po raz ostatni lubinianie triumfowali na stadionie przy al. Piłsudskiego 12 sierpnia 1989 roku. Było wówczas 1:0 dla gości po bramce, grającego później w Widzewie Godlewskiego. Z tamtej drużyny w Widzewie dziś nie ma już nikogo.

Od tej porażki Widzew podejmował Zagłębie 9 razy.

Czterokrotnie zwyciężał, a pięć razy remisował. Ostatnie mecze obu drużyn przy al. Piłsudskiego. Sezon 1999/2000 – 2:1 dla łodzian po dwóch golach Rafała Pawlaka, sezon 1998/99 – 1:1 (Wichniarek), 1997/98 – 3:1 (Zając, Gęsior, Terlecki), 1996/97 – 0:0, 1995/96 – 1:0 (Siadaczka), 1994/95 – 1:0 (Pikuta).

Ogółem w 13 meczach w Łodzi Widzew wygrał 6 razy, również sześciokrotnie był remis, a tylko raz zwyciężyli lubinianie. Bilans bramkowy 16 Widzew, 10 Zagłębie.

Łodzianom z Zagłębiem gra się dobrze także w Lubinie. Z 14 spotkań w tym mieście widzewiacy wygrali 5 razy, dwukrotnie padł remis, 7 razy wygrało Zagłębie. Bilans bramkowy 14 Widzew, 17 Zagłębie.

W ostatnim meczu obu drużyn, w rundzie jesiennej bieżącego sezonu, na stadionie w Lubinie wygrało Zagłębie 4:2, choć Widzew po 13 minutach prowadził 2:0 po bramkach Litwinów – Poskusa i Gedgaudasa.

Autor artykułu: dk

Widzew na fali

Tuesday, April 10th, 2001

Początek rundy wiosennej jest bardzo udany dla piłkarzy Widzewa. Kibice i działacze, nie licząc oczywiście blamażu w Płocku, mogą być zadowoleni z postawy łódzkiej jedenastki.

Spotkanie z Legią w Warszawie pokazało, że nadal nawet najsilniejsi naszej ekstraklasy muszą się liczyć z zespołem z al. Piłsudskiego.

Duża zasługa w tym trenera Marka Koniarka, któremu udało się stworzyć z niechcianych w innych klubach zawodników zespół, który jest w stanie podjąć walkę z każdym przeciwnikiem. Przekonała się o tym przed tygodniem Wisła, a ostatnio Legia. Szkoda tylko, że stracona została pierwsza część sezonu.

Bardzo dobrze zaczynają się prezentować Mariusz Jop, Artur Szymczyk coraz pewniej poczyna sobie Przemysław Urbaniak. Trójka łódzkich defensorów bez problemów poradziła sobie z gwiazdami Legii Marcinem Mięcielem i Markiem Citką. Nie bez znaczenia jest to, że za plecami mają skutecznego i pewnie broniącego Adama Piekutowskiego. Łódzki golkiper dobrze czuje się na przedpolu, co znacznie ułatwia zadanie obrońcom.

Warto podkreślić, że łodzianie po raz pierwszy w tym sezonie nie stracili gola w wyjazdowym spotkaniu. W kolejnym meczu z Zagłębiem dołączy jeszcze Daniel Bogusz, co znacznie wzmocni defensywę Widzewa. To napawa optymizmem. Jeśli podopieczni trenera Koniarka w kolejnych meczach prezentować będą podobną dyspozycję, to nie powinni mieć problemów z utrzymaniem się w ekstraklasie.

Większych zastrzeżeń nie można mieć również do drugiej linii łódzkiej drużyny. Grają w niej zawodnicy z dużym doświadczeniem ligowym. Bardzo dobrze się uzupełnia para Rafał Kaczmarczyk – Zbigniew Wyciszkiewicz. Na prawej pomocy radzi sobie również Marcin Zając i szkoda, że z powodu żółtych kartek nie będzie mógł zagrać w sobotnim spotkaniu ligowym. Być może swą szansę otrzyma Marcin Janeczko.

Okazuje się, że bardzo poważnym wzmocnieniem zespołu jest Jacek Dembiński. Swą klasę udowodnił w spotkaniach z Wisłą i Legią. Dembiński to nie tylko napastnik absorbujący obrońców rywala, ale również, w razie konieczności, mądry pomocnik. Dembiński potrafi wrócić do drugiej linii i umiejętnie prowadzić akcje swojej drużyny. Bez wątpienia niedowiarkowie, którzy podśmiewali się ze sprowadzenia go do Widzewa muszą zmienić zdanie na temat przydatności tego piłkarza.

Autor artykułu: hof

Czy są tu prawdziwi mężczyźni?!

Tuesday, April 10th, 2001

Co dalej z żeńską koszykówką w ŁKS?
Trener ŁKS Dariusz Raczyński: Końcowy wynik meczu ze Starachowicami bardzo mi się podoba. Wygraliśmy i osiągnęliśmy założony cel – utrzymaliśmy się w lidze. Mamy jedyną w klubie ŁKS drużynę występującą w ekstraklasie.

Gdy nadeszła szokująca informacja z Torunia, że miejscowy zespół przegrał z SMS z Warszawy, zatailiśmy ją przed dziewczynami, żeby nie wprowadzać nerwowej atmosfery w drużynie w trakcie spotkania. Gdybyśmy bowiem przegrali z zespołem ze Starachowic podzielilibyśmy jego los.

- Wykonaliście zakładany plan?

- Tak i jestem z tego bardzo szczęśliwy. Teraz nadszedł najwyższy czas, żeby ludzie, którzy decydują o pewnych rzeczach w mieście, wreszcie otworzyli oczy. My, co mieliśmy do zrobienia, to zrobiliśmy. Czekamy na to, co zrobią ci, od których zależy nasz byt.

- W tym roku się udało. Jak będzie w przyszłym roku?

- Nikt z nas tego nie potrafi powiedzieć. Teraz jest czas na budowanie drużyny, a nie na popełnianie błędów z zakończonego właśnie sezonu. Zaczęliśmy budować zespół we wrześniu, gdy już rozpoczęły się rozgrywki. Gdy teraz stanie się podobnie, to sztuka uratowania ekstraklasy już może się nie udać. Inni ćwiczyli różne warianty taktyczne, my zgrywaliśmy zespół. Zaczęliśmy grać dopiero w drugiej rundzie. Bardzo pomogło dojście Dominauskaite, ale trzeba oddać cześć innym dziewczynom, które zaczęły się rozumieć, zaczęły ze sobą grać, pokazały prawdziwie sportowy charakter. A takiego sezonu, jaki miała dla przykładu Milena Owczarek, mogłaby jej pozazdrościć, niejedna zawodniczka z innych, lepszych od ŁKS drużyn.

- Czy zostanie pan w ŁKS?

- Należałoby o to spytać władze klubu. Najpierw trzeba wyjaśnić podstawową sprawę, czy w przyszłym sezonie zespół będzie nadal istniał.

Kierownik drużyny – Wojciech Smaczny: My zrobiliśmy to, co do nas należało. Teraz czekamy na odzew panów z urzędu miasta, którzy obiecywali, wciąż obiecują. A my chcielibyśmy wiedzieć, kiedy te obietnice zostaną spełnione. To są mężczyźni, którzy powinni pamiętać, że prawdziwi mężczyźni, dotrzymują danego słowa. Mam nadzieję, że władze miasta docenią nasz heroiczny bój o ekstraklasę i przejrzą na oczy.

Dariusz Raczyński: Powiedzmy sobie wprost – czas obietnic się już skończył. Na sponsora czekamy od września zeszłego roku, na pomoc z miasta jeszcze dłużej. Na razie żaden ruch ze strony Urzędu Miasta, nie pozwala nam wierzyć, że coś się zmieni na lepsze. Realia finansowe na dziś są takie, że bez natychmiastowego pieniężnego zastrzyku nie ma możliwości zbudowania drużyny na miarę oczekiwań kibiców.

Autor artykułu: pas